Spis treści
Strzelanina w Teksasie przy West Wall Street. Nie żyje jedna osoba, 11 rannych
Poranny spokój w zachodnim Teksasie został dziś, 12 czerwca brutalnie przerwany. Zgodnie z relacjami Houston Public Media i New York Times, pierwsze wezwania o pomoc zaczęły spływać do służb około godziny ósmej rano czasu lokalnego. Do miasta Midland błyskawicznie ściągnięto ogromne siły policyjne. Władze miasta potwierdziły, że w wyniku użycia broni palnej zginął jeden człowiek, a przynajmniej jedenastu kolejnych odniosło obrażenia. Śledczy ustalili, że napastnik strzelał z budynku przy West Wall Street, w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwej trasy U.S. Highway 80, gdzie stoją liczne hotele i punkty usługowe.
Akcja SWAT w Midland. Zabarykadowany napastnik z Teksasu nie żyje
Uzbrojony mężczyzna po oddaniu serii strzałów zabarykadował się w jednym z budynków. Teren natychmiast został odcięty przez kordony policji i członków elitarnej jednostki SWAT. W operacji brała udział blisko setka mundurowych. Wypowiadając się dla mediów podczas konferencji prasowej, burmistrz Lori Blong podkreśliła powagę sytuacji, mówiąc: „To sytuacja, która wymaga pełnego zaangażowania wszystkich dostępnych sił”. Patowa sytuacja trwała wiele godzin, lokalne drogi pozostawały zablokowane.
Służby medyczne przetransportowały jedenastu poszkodowanych do Midland Memorial Hospital. Czworo pacjentów musiało przejść operację, stan pięciu innych oceniono jako stabilny. Dla rodzin przygotowano specjalny punkt informacyjny. Niedługo później organy ścigania ogłosiły, że napastnik nie żyje, ale bez ujawniania, jak dokładnie zginął. Midland zamieszkuje około 140 tysięcy ludzi, miasto leży około 520 kilometrów na zachód od Dallas.