Polska Agencja Prasowa donosi, że do dramatycznych wydarzeń doszło rankiem 25 lutego 2026 roku. Miejsce zdarzenia to kubańskie wody terytorialne, oddalone o zaledwie milę morską od lądu. Szczegóły incydentu przekazała za pośrednictwem serwisu X Ambasada Kuby w Stanach Zjednoczonych, powołując się na oficjalny komunikat Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Zgodnie z relacją służb, patrol straży granicznej namierzył motorówkę zarejestrowaną na Florydzie, która nielegalnie przekroczyła granicę morską Kuby. Załoga amerykańskiej jednostki miała otworzyć ogień w kierunku funkcjonariuszy, raniąc przy tym dowódcę kubańskiego statku. W odpowiedzi strażnicy użyli broni służbowej, co doprowadziło do obustronnej wymiany ognia.
Władze w Hawanie w swoim oświadczeniu stanowczo podkreśliły konieczność ochrony granic państwowych. Na ten moment nie ujawniono tożsamości osób przebywających na motorówce ani celu ich wizyty na kubańskich wodach. Całe zdarzenie wpisuje się w kontekst rosnącego napięcia na linii Waszyngton-Hawana, związanego z amerykańską blokadą wyspy oraz próbami wywierania wpływu na zmianę tamtejszego ustroju.
Jak podaje PAP, strona amerykańska zachowuje na razie milczenie. Przedstawiciele Białego Domu odmówili komentarza w sprawie strzelaniny i śmierci osób płynących łodzią z Florydy.