Atak na Odessę i infrastrukturę portową
W nocy z czwartku na piątek rosyjskie bezzałogowce ponownie zaatakowały południe Ukrainy, w tym obwód odeski. W samej Odessie uszkodzone zostały dwa wielopiętrowe budynki mieszkalne – doszło do zniszczeń mieszkań oraz pożarów. Informacje te przekazał szef administracji wojskowej regionu, Ołeh Kiper, zapewniając jednocześnie, że poszkodowani otrzymują niezbędną pomoc.
W wyniku ataku ranne zostały dwie osoby, a dodatkowo ucierpiała infrastruktura portowa, która od początku wojny pozostaje jednym z kluczowych celów rosyjskich uderzeń. Skala zniszczeń jest obecnie szacowana przez lokalne służby.
Z danych przekazanych przez Siły Powietrzne Ukrainy wynika, że rosyjska armia przeprowadziła zmasowany atak z użyciem aż 210 dronów. Wśród nich znalazły się m.in. bezzałogowce typu Shahed, Gerbera i Itałmas, wykorzystywane do uderzeń na dużą skalę.
Ukraińska obrona przeciwlotnicza zdołała zestrzelić 190 maszyn na różnych kierunkach – północnym, południowym i wschodnim. Mimo to część dronów przebiła się przez system obrony. Trafienia odnotowano w 14 lokalizacjach, gdzie uderzyło 20 dronów bojowych. Dodatkowo szczątki zestrzelonych maszyn spadły w co najmniej 10 miejscach, powodując kolejne zagrożenia i zniszczenia.
Uderzenia także w Charkowie i obwodzie dniepropietrowskim
Ataki nie ograniczyły się jedynie do południa kraju. Rosyjskie drony uderzyły również w pięć dzielnic Charkowa – poinformował mer miasta Ihor Terechow. W wyniku tych działań są osoby ranne, a infrastruktura miejska została częściowo zniszczona.
Z kolei w obwodzie dniepropietrowskim rosyjskie wojska przeprowadziły około 20 ataków na trzy rejony regionu. Jak przekazał szef lokalnej administracji wojskowej Ołeksandr Hanża, w wyniku ostrzałów jedna osoba została ranna.
Kolejna fala ataków pokazuje, że mimo skuteczności ukraińskiej obrony powietrznej, Rosja nadal utrzymuje wysoką intensywność uderzeń, koncentrując się nie tylko na celach wojskowych, ale również na infrastrukturze cywilnej i obszarach mieszkalnych.