Śmiertelny wypadek podczas wielkanocnej zabawy. Zginęło 10-miesięczne dziecko i dwie kobiety

2026-04-05 20:34

Trzy osoby nie żyją po tym, jak potężne drzewo runęło na uczestników świątecznej gry w poszukiwanie jajek na północy Niemiec. Wśród ofiar śmiertelnych jest zaledwie dziesięciomiesięczne dziecko. Czwarta uczestniczka zdarzenia - osiemnastoletnia dziewczyna jest w stanie ciężkim w szpitalu. Do wypadku doszło najpewniej z powodu potężnych wichur nawiedzających ten region.

Powalone drzewo-  zdj. ilustracyjne

i

Autor: Jakub Kaminski/East News/ East News

Drzewo przygniotło uczestników wielkanocnej zabawy 

Makabryczny wypadek miał miejsce w północnych Niemczech niedaleko duńskiej granicy, w rejonie miasta Flensburg. W lokalnym ośrodku przeznaczonym dla młodzieży i dzieci zorganizowano tradycyjne świąteczne wydarzenie. Blisko pół setki osób brało udział w poszukiwaniu schowanych na tym terenie jajek-niespodzianek. W trakcie tej radosnej zabawy doszło do katastrofy, gdy na zgromadzonych ludzi nagle zwaliło się ponad dwudziestometrowe drzewo.

Ratownicy błyskawicznie pojawili się na terenie ośrodka, aby nieść pomoc poszkodowanym. Służby medyczne stwierdziły zgon dwóch osób bezpośrednio na miejscu wypadku, którymi okazały się młoda kobieta oraz nastolatka. Jedna ze zmarłych była matką dziesięciomiesięcznego niemowlęcia, które natychmiast zabrano do placówki medycznej. Mimo intensywnej akcji reanimacyjnej życia malutkiego dziecka nie zdołano uratować. Pod ścisłą opieką specjalistów pozostaje jeszcze osiemnastoletnia uczestniczka zabawy, a lekarze walczą o utrzymanie jej przy życiu.

Ekstremalne warunki pogodowe na północy Niemiec. Wiatr wiał z prędkością 80 km/h

Okres tegorocznej Wielkanocy przyniósł w północnych częściach Niemiec wyjątkowo niebezpieczną aurę. Służby odnotowały bardzo gwałtowne podmuchy wiatru, które na niezabudowanych obszarach rozpędzały się do osiemdziesięciu kilometrów na godzinę. Zjawisko to klasyfikowane jest jako dziewiąty stopień w skali Beauforta. Aura przyniosła na tych terenach również lokalne burze. Eksperci podejrzewają, że to właśnie fatalna pogoda, a w szczególności porywiste wichury doprowadziły do załamania pnia. Zwalone po uderzeniu wiatru drzewo doprowadziło do ogromnego dramatu.

Powalone drzewo zniszczyło boksy dla psów w schronisku miejskim w Toruniu