Spis treści
- Zderzenie samolotu Air Canada z wozem strażackim
- Poszkodowani funkcjonariusze i strażacy, dwie osoby nie żyją
- Pasażerowie lotu z Montrealu. Na pokładzie Bombardiera 100 osób
- Zła pogoda i ograniczona widoczność podczas kołowania
- Reakcja FAA i natychmiastowe zamknięcie lotniska
- Śledztwo w sprawie zderzenia na pasie startowym
Zderzenie samolotu Air Canada z wozem strażackim
Do niebezpiecznego incydentu doszło w niedzielę około godziny 23:40 czasu lokalnego na lotnisku LaGuardia. Maszyna lecąca z Montrealu, realizująca rejs dla regionalnego partnera linii Air Canada, uderzyła podczas kołowania w stojący na pasie wóz ratowniczy. O szczegółach zdarzenia poinformował dziennik "New York Post", powołując się na informacje uzyskane od służb lotniskowych.
Z relacji naocznych świadków oraz materiałów wideo udostępnionych w aplikacji Citizen wynika, że uderzenie miało ogromną siłę. Przednia część samolotu uległa poważnym uszkodzeniom, co doprowadziło do zauważalnego przechylenia się kadłuba maszyny.
Poszkodowani funkcjonariusze i strażacy, dwie osoby nie żyją
Niestety potwierdziły się również najgorsze prognozy. Pierwszy i drugi pilot zginęli, a dwaj członkowie personelu straży pożarnej odnieśli poważne obrażenia.
Pasażerowie lotu z Montrealu. Na pokładzie Bombardiera 100 osób
W momencie wypadku na pokładzie samolotu Bombardier CRJ-900 znajdowało się łącznie sto osób. Według informacji przekazanych przez dziennik "The Post", wśród podróżnych była liczna grupa ortodoksyjnych Żydów mieszkających w okolicach Nowego Jorku. Służby medyczne natychmiast przystąpiły do oceny stanu zdrowia wszystkich uczestników lotu.
Teren wokół uszkodzonej maszyny błyskawicznie zapełnił się służbami ratunkowymi. Na miejsce zadysponowano dziesiątki wozów strażackich, ambulansów oraz radiowozów policyjnych. Publikowane w sieci zdjęcia z miejsca zdarzenia obrazują ogromną skalę prowadzonej akcji ratowniczej.
Zła pogoda i ograniczona widoczność podczas kołowania
Wypadek zbiegł się w czasie z niezwykle trudnymi warunkami atmosferycznymi panującymi nad regionem. W momencie zderzenia występowały intensywne opady deszczu, a także utrzymywała się bardzo niska podstawa chmur. Władze lotniska już wcześniej wydały ostrzeżenia o możliwych opóźnieniach i zakłóceniach w harmonogramie lotów z powodu załamania pogody.
Portal ColLive sprecyzował okoliczności samego zderzenia maszyn. Według serwisu samolot uderzył w pojazd ratowniczy w trakcie kołowania do wyznaczonej bramki, gdy widoczność na płycie lotniska była drastycznie ograniczona.
Reakcja FAA i natychmiastowe zamknięcie lotniska
Bezpośrednio po incydencie podjęto decyzję o całkowitym zamknięciu portu lotniczego. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zareagowała błyskawicznie, wprowadzając procedurę "ground stop", co oznacza bezwzględny zakaz startów i lądowań aż do odwołania.
Do tej pory żadna z kluczowych instytucji nie odniosła się publicznie do wydarzeń z niedzielnego wieczoru. Przedstawiciele FAA, zarządu Port Authority oraz linii lotniczych Air Canada wciąż zwlekają z wydaniem oficjalnych komunikatów prasowych.
Śledztwo w sprawie zderzenia na pasie startowym
Na miejscu pracują śledczy, którzy muszą ustalić dokładny przebieg wydarzeń. Kluczowym pytaniem pozostaje to, dlaczego pojazd ratowniczy znajdował się na drodze kołowania w momencie, gdy samolot pasażerski kończył swój manewr. Sytuacja jest rozwojowa, a amerykańskie media lokalne zapowiadają ciągłe aktualizowanie informacji w tej sprawie.