Spis treści
Donald Trump zlecił ujawnienie akt UFO
Kwestia niewyjaśnionych zjawisk powietrznych od wielu dziesięcioleci wzbudza ogromne emocje na całym świecie. Amerykański Departament Wojny w piątek 8 maja oficjalnie zdjął klauzulę tajności ze swoich archiwów, prezentując opinii publicznej zbiór dokumentów poświęconych anomaliom lotniczym, które obecnie funkcjonują pod wojskowym skrótem UAP. Cały proces został zainicjowany kilka miesięcy wcześniej. Zlecenie upublicznienia tych danych wydał 20 lutego amerykański przywódca Donald Trump. Polityk argumentował wówczas swój krok niesłabnącą ciekawością obywateli w zakresie niezidentyfikowanych obiektów.
Szef amerykańskiego resortu wojny odniósł się do całej procedury otwarcia tajnych teczek. Pete Hegseth podczas przekazywania informacji o udostępnieniu archiwów zaznaczył wyraźnie, że obywatele Stanów Zjednoczonych mają pełne prawo do transparentności w działaniach rządu.
Departament Wojny ściśle współpracuje z prezydentem Trumpem, aby zapewnić bezprecedensową przejrzystość w kwestii wiedzy naszego rządu na temat niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych. Dokumenty te, ukryte za klauzulami tajności, od dawna podsycały uzasadnione spekulacje. Nadszedł czas, aby Amerykanie mogli się z nimi zapoznać na własne oczy
– powiedział.
Przedstawiciele Pentagonu zwrócili jednocześnie uwagę na powszechność nowej bazy danych. Zaznaczono stanowczo, że przeglądanie odtajnionych raportów jest możliwe dla każdego internauty bez żadnych dodatkowych ograniczeń.
Zdjęcia z misji Apollo 17 i awaria serwerów Pentagonu
Wojskowi urzędnicy poinformowali, że udostępniona baza obejmuje niemal osiem dekad gromadzenia informacji. Wśród ponad 160 upublicznionych plików znajdują się zeznania lotników, notatki służb wywiadowczych oraz dawne rejestracje anomalii. Udostępniono między innymi materiały wizualne ukazujące zagadkowe zjawiska rejestrowane w przestrzeni powietrznej nad terytorium Japonii, Iraku, Grecji oraz samych Stanów Zjednoczonych. Uwagę przykuwają również kadry pochodzące z księżycowej misji Apollo 17, na których widać podejrzane kształty lewitujące nad srebrnym globem. Przed trafieniem do sieci wszystkie te dokumenty przeszły rygorystyczną weryfikację pod kątem bezpieczeństwa państwowego.
Opublikowane akta nie zawierają jednoznacznych dowodów potwierdzających istnienie obcych cywilizacji czy wizyt kosmitów na Ziemi. Mimo to sam fakt zrzucenia klauzuli tajności z rządowych teczek wywołał gigantyczne zainteresowanie internautów z całego globu. Serwery amerykańskiego Departamentu Wojny nie wytrzymały ogromnego obciążenia i przestały funkcjonować tuż po ogłoszeniu decyzji o otwarciu wirtualnej czytelni. Przedstawiciele Pentagonu uspokajają jednak opinię publiczną i zapowiadają, że specjalna witryna war.gov/UFO będzie stale aktualizowana o kolejne fascynujące materiały z wojskowych szuflad.