„Niestety jedna osoba zginęła w prywatnym przedsiębiorstwie Ahrofrukt LTD w Maniewiczach. Jeszcze osiem osób zostało rannych. Obecnie pożar jest opanowany, ale nie zlikwidowany. Likwidacja skutków trwa” – napisał na Telegramie szef wołyńskiej obwodowej administracji wojskowej Roman Romaniuk. Piątkowe uderzenie bezzałogowców przyniosło śmiertelne żniwo.
Informację o zdarzeniu skomentował na łamach Polskiej Agencji Prasowej Sławomir Polkowski. Współwłaściciel spółki Polko Group zaznaczył, że zniszczony kompleks Ahrofrukt LTD należy do ich struktury biznesowej. Z relacji przedsiębiorcy wynika, że drony uderzyły w budynki około godziny ósmej czasu lokalnego, co odpowiada godzinie dziewiątej w Polsce. Podkreślił również, że w tamtej chwili na terenie fabryki przebywał tylko ułamek zatrudnionego tam personelu.
„Obecnie nie wiemy jakie są straty. (...) Straż pożarna i Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych nie dopuszczają nikogo do obiektu, bo jest pożar” – przekazał Polkowski. Biznesmen zapewnił jednocześnie, że funkcjonowanie ukraińskiej fabryki zostało do odwołania zawieszone, a spółka organizuje natychmiastowe wsparcie zarówno dla bliskich śmiertelnej ofiary, jak i dla rannych pracowników.
Przedsiębiorstwo Ahrofrukt LTD należy do Polko Group. Działa w Ukrainie od 2001 r., a odbiorcami jego produktów są m.in. obywatele Polski. Firma jest czołowym w Ukrainie eksporterem ekologicznych jagód. Współpracuje z lokalnymi rolnikami, u których zakupuje plony z plantacji położonych m.in. w pięciu rejonach obwodu wołyńskiego.