Decyzja o reaktywacji i unowocześnieniu wiekowych czołgów T-72A, których produkcja ruszyła w 1979 roku, jest bezpośrednim skutkiem drenowania rosyjskich zasobów militarnych. Od początku inwazji na Ukrainę siły Federacji Rosyjskiej borykają się z dużymi stratami sprzętowymi. Jak zauważają eksperci, w tym analityk Andrij Tarasenko, zasoby nowszych modeli, takich jak T-72B, T-80 czy T-90, uległy drastycznemu uszczupleniu. Wyczerpanie magazynów z wozami T-72B zmusiło rosyjskie dowództwo do sięgnięcia po starsze wersje z lat 70. XX wieku.
Eksperci białego wywiadu (OSINT) alarmowali w październiku ubiegłego roku, że armia rosyjska praktycznie wyzerowała zapasy czołgów gotowych do natychmiastowego użycia w walce. W magazynach pozostaje około 3 tysięcy maszyn, które jednak wymagają napraw lub w ogóle nie nadają się do renowacji. Z kolei Instytut Studiów nad Wojną (ISW) odnotował w sierpniu, że liczba traconych przez Rosjan czołgów na froncie systematycznie spada, osiągając w połowie 2025 roku najniższy poziom od początku wojny.
Według danych gromadzonych przez serwis analityczny Oryx, bilans rosyjskich strat w poszczególnych wersjach czołgów przedstawia się następująco:
- 6 sztuk – T-72 'Ural';
- 48 sztuk – T-72A;
- 28 sztuk – T-72AV;
- 365 sztuk – T-72B;
- 117 sztuk – T-72B Obr. 1989;
- 199 sztuk – T-72B Obr. 2022;
- 32 sztuki – T-72BA;
- 378 sztuk – T-72B3;
- 5 sztuk – T-72B3 Obr. 2014;
- 298 sztuk – T-72B3 Obr. 2016;
- 115 sztuk – T-72B3 Obr. 2022;
- 8 sztuk – T-72B3 Obr. 2025;
- 216 sztuk – T-72 w wersjach nieznanych.
Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS) szacował w 2021 roku rosyjskie zasoby na 2800–3330 sprawnych czołgów. Zestawiając to z obecnymi danymi serwisu Oryx, który wylicza łączne straty na poziomie 4334 maszyn (w tym ponad 3200 zniszczonych), oznacza to, że Rosja straciła znacznie więcej sprzętu, niż posiadała w służbie czynnej w momencie rozpoczęcia ataku.
Powrót do fabryk
Pierwsze sygnały o wyciąganiu czołgów T-72A z magazynów pojawiły się latem 2025 roku. Zdjęcia satelitarne ujawniły wówczas wzmożony ruch w 349. bazie sprzętowej. We wrześniu portal Defence Express potwierdził transport kilkuset takich wozów do zakładów Uralwagonzawod w Niżnym Tagile. Maszyny te przez dekady niszczały pod gołym niebem, co wymusza teraz przeprowadzenie skomplikowanych i długotrwałych remontów kapitalnych.
Powołując się na analizy Frontelligence Insight, portal Militarnyj wskazuje, że do jesieni 2025 roku Kreml zaplanował remont i modernizację ponad 800 czołgów T-72 do standardu T-72B3M. Proces ten ma być rozłożony na dekadę. Zapaść w stanach magazynowych jest widoczna gołym okiem: w 2022 roku w bazach zalegało blisko 1500 sztuk T-72B, natomiast do 2025 roku liczba ta stopniała do zaledwie 292 egzemplarzy.
Co zmieni się w starych maszynach?
Rosyjski przemysł zbrojeniowy stawia sobie za cel podniesienie standardu archaicznych T-72A do poziomu wersji T-72B3 lub T-72B3M. Wcześniej unikano wysyłania modelu "A" na front, preferując nowsze konstrukcje, jednak sankcje i braki magazynowe wymusiły zmianę strategii. Modernizacja starszych modeli jest jednak znacznie trudniejsza technologicznie.
Kluczowe zmiany mają obejmować wzmocnienie ochrony poprzez montaż pancerza reaktywnego (prawdopodobnie typu Relikt) na wieży oraz dodatkowych modułów na burtach. W planach jest również instalacja nowoczesnej optoelektroniki, w tym celowników wielokanałowych Sosna-U. Problemy z dostępnością komponentów sprawiają jednak, że część wozów otrzymuje uboższe wersje celowników termowizyjnych 1PN96MT-02. Modernizacja obejmuje także montaż cyfrowej łączności, nawigacji satelitarnej oraz wymianę silników na mocniejsze jednostki o mocy 1130 KM, aby zrekompensować wzrost masy pojazdu.
Ambitne plany Kremla
Z dokumentacji Uralwagonzawodu wynika, że Rosja zamierza zmodernizować co najmniej 800 czołgów T-72 do 2036 roku, ze szczytem prac przypadającym na koniec obecnej dekady. Równolegle zakładana jest produkcja ponad tysiąca nowszych czołgów T-90M i T-90M2 w latach 2027–2029. Według raportów ISW, produkcja modelu T-90 ma wzrosnąć w najbliższych latach aż o 80 procent.
Liczby te, choć imponujące na papierze, obnażają głęboki kryzys rosyjskich wojsk pancernych. Konieczność reanimacji sprzętu sprzed pół wieku potwierdza wyczerpywanie się rezerw. Analizy zdjęć satelitarnych dowodzą, że bazy sprzętowe są systematycznie opróżniane, a zakłady w Omsku mogą wyczerpać zapasy czołgów T-80 już w przyszłym roku. Instytut Studiów nad Wojną ostrzega jednak, że Moskwa może gromadzić i modernizować sprzęt z myślą o długofalowym zagrożeniu dla NATO, nie tylko w kontekście wojny na Ukrainie.