Spis treści
- Strajk komunikacji miejskiej w Niemczech. Te landy zostaną sparaliżowane
- Utrudnienia dla pasażerów w Niemczech. Komunikacja miejska w pełni wstrzymana
- Postulaty związku Verdi. Negocjacje z pracodawcami stoją w martwym punkcie
- Podróż do Niemiec w czwartek. Dlaczego warto zmienić plany?
- Transport w czasie strajku. Jak radzić sobie w komunikacyjnym chaosie?
Strajk komunikacji miejskiej w Niemczech. Te landy zostaną sparaliżowane
Dziennik "Bild" donosi, że na czwartek, 19 marca, zaplanowano szeroko zakrojoną akcję protestacyjną w sektorze transportu publicznego. Zablokowanie kursów ma dotknąć minimum cztery niemieckie kraje związkowe. Na liście znalazły się:
- Bawaria,
- Brandenburgia,
- Nadrenia Północna-Westfalia,
- Hamburg.
Dodatkowo sytuacja jest niezwykle dynamiczna w innych regionach:
- W Hesji wciąż trwa głosowanie dotyczące ewentualnego wsparcia protestujących.
- Brema podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie w środę.
- W Saksonii pracownicy odeszli od stanowisk już w poniedziałek.
Według informacji przekazanych przez "Bild", jeśli wszystkie wymienione obszary zdecydują się na dołączenie do akcji, komunikacyjny paraliż obejmie aż siedem landów.
Polecany artykuł:
Utrudnienia dla pasażerów w Niemczech. Komunikacja miejska w pełni wstrzymana
Akcja protestacyjna potrwa przez całą dobę, a jej konsekwencje będą wyjątkowo uciążliwe dla pasażerów.
- Tramwaje i autobusy w ogóle nie wyruszą w miasto.
- W wielu metropoliach ruch pojazdów komunikacji zbiorowej zamrze całkowicie.
- Poszczególne regiony mogą różnić się pod względem dokładnych godzin rozpoczęcia blokady.
Lokalne media, w tym "Tagesschau" oraz "Frankfurter Allgemeine Zeitung", przypominają, że poprzednie tego typu strajki kończyły się praktycznie stuprocentowym zatrzymaniem transportu w miastach i powodowały historyczne zatory na drogach.
Postulaty związku Verdi. Negocjacje z pracodawcami stoją w martwym punkcie
Organizacja związkowa Verdi nie ustępuje w walce o wyższe wynagrodzenia i lepsze standardy zatrudnienia dla swoich członków. Wiceprzewodnicząca struktur, Christine Behle, w rozmowie z gazetą "Bild" stawia sprawę jasno:
„W wielu krajach jesteśmy – w czwartym miesiącu negocjacji – niestety wciąż na początku”.
Przedstawiciele pracodawców bronią się, tłumacząc, że obecna sytuacja gospodarcza jest skomplikowana, jednak z drugiej strony mają świadomość, że dalsze przeciąganie rozmów negocjacyjnych po prostu nie wchodzi w grę.
Podróż do Niemiec w czwartek. Dlaczego warto zmienić plany?
Jeśli w najbliższym czasie masz w grafiku:
- wyjazd na zakupy,
- podróż w celach biznesowych,
- odwiedziny u krewnych,
- turystyczne zwiedzanie niemieckich aglomeracji...
... zdecydowanie bezpieczniej będzie przesunąć ten wyjazd na inny dzień.
Istnieje bowiem ogromne ryzyko, że utkniesz:
- na dworcach lub lotniskach,
- na przystankach,
- w centrach zakorkowanych miast,
pozbawiony jakiejkolwiek szansy na dotarcie do docelowego miejsca. Nawet w sytuacji, gdy składy dalekobieżne nie odwołają swoich kursów, sam dojazd na dworzec może okazać się barierą nie do pokonania.
Transport w czasie strajku. Jak radzić sobie w komunikacyjnym chaosie?
Jeśli Twoja wizyta za zachodnią granicą jest absolutnie konieczna, musisz pamiętać o kilku zasadach:
- Na bieżąco sprawdzaj komunikaty wydawane przez lokalne przedsiębiorstwa transportowe.
- Miej w zanadrzu opcje rezerwowe, takie jak własne auto, rower czy usługi carsharingowe.
- Bądź gotowy na spędzenie wielu godzin w potężnych korkach.
Zbliżający się protest może przejść do historii jako jedna z największych blokad transportowych ostatnich miesięcy. Związkowcy z Verdi nie zdejmują nogi z gazu, a rozmowy z pracodawcami nie przynoszą żadnych przełomów. Dla osób podróżujących z terytorium Polski wniosek jest prosty – znacznie bezpieczniej jest odpuścić wyjazd i nie ryzykować uwięzienia w środku niemieckiego paraliżu komunikacyjnego.