Polska społeczność w Pradze zaadoptowała orła. Pomogła jedna rzecz

2026-05-10 20:17

Polonia mieszkająca w stolicy Czech wzięła pod swoje skrzydła orła bielika z praskiego ogrodu zoologicznego. Z inicjatywą wyszło stowarzyszenie Polska Kultura w Pradze, które zebrało odpowiednie fundusze. To nie tylko pomoc dla zwierzęcia, ale wyjątkowy znak tożsamości narodowej poza ojczyzną.

orzeł bielik fot ilustracyjne

i

Autor: Pixabay.com

Orzeł bielik w praskim zoo pod opieką polskiej społeczności

Rodacy żyjący na co dzień w stolicy Czech adoptowali orła, który od dawna mieszka w tamtejszym ogrodzie zoologicznym. 

Sonda
Lubisz chodzić do zoo?

"Z radością informujemy, że dzięki funduszom zebranym podczas przedświątecznych spotkań udało nam się spełnić to wieloletnie marzenie — adoptować orła dla naszej polskiej społeczności w Pradze!" - napisało na Facebooku stowarzyszenie Polska Kultura w Pradze.

Quiz: Ssak czy ptak? A może owad?
Pytanie 1 z 15
Trzmiel ziemny to...

– Dla nas to coś więcej niż sama adopcja. To trochę opowieść o pamięci, tożsamości i obecności Polaków mieszkających w Pradze – powiedziała PAP prezes stowarzyszenia Polska Kultura w Pradze Małgorzata Bejszovcova.

Nowe przepisy w czeskim zoo umożliwiły Polakom na patronat nad drapieżnikiem

Pomysł, by to właśnie Polacy wspomagali finansowo praskiego orła, powstał już kilka lat temu. Realizacja planu natrafiała jednak na przeszkody formalne, bo wytypowany mieszkaniec zoo był już wspierany przez innego darczyńcę. Sytuacja zmieniła się dzięki niedawnej zmianie przepisów. Teraz jedno zwierzę może zostać adoptowane przez więcej niż jedną osobę czy organizację. Polacy dostali certyfikat potwierdzający adopcję, a przed wolierą zawisła tabliczka z informacją o nowych opiekunach orła.

– Polska społeczność w Pradze zareagowała bardzo entuzjastycznie. Momentami aż wzruszająco – mówi Bejszovcova.  – To niby drobny gest, ale właśnie z takich gestów buduje się wspólnota i pamięć o korzeniach, nawet poza granicami kraju – podkreśliła.

Ptaki egzotyczne opanowały Bydgoszcz. Były na wyciągnięcie ręki!