Polka ranna po ataku w Modenie. Kierowca wjechał w przechodniów

Włoskie władze sprostowały wcześniejsze informacje dotyczące rannych po tragicznym zdarzeniu w Modenie. Burmistrz pobliskiego Castelfranco Emilia przekazał, że wśród poszkodowanych jest jedna Polka, a nie - jak wcześniej podawano - czteroosobowa polska rodzina.

Do szokującego ataku doszło w sobotnie popołudnie w samym sercu Modeny we Włoszech. Kierowca samochodu osobowego z dużą prędkością wjechał w ludzi spacerujących po ulicy. Rozpędzone auto zatrzymało się dopiero w momencie, gdy z ogromną siłą uderzyło w sklepową witrynę. Błyskawicznie na miejscu zaroiło się od służb ratunkowych oraz funkcjonariuszy policji. Ostateczny bilans zdarzenia to ośmiu poszkodowanych, z czego stan trojga lekarze określają jako ciężki.

Polka poszkodowana. Najnowsze doniesienia z Włoch

Włoskie władze sprostowały wcześniejsze doniesienia dotyczące obywateli Polski poszkodowanych w sobotnim ataku w Modenie. Burmistrz pobliskiego Castelfranco Emilia Gianni Gargano przekazał PAP, że wśród rannych znajduje się jedna Polka mieszkająca we Włoszech od około 30 lat.

Jak wyjaśnił samorządowiec, wcześniejsze informacje mówiące o czterech rannych członkach polskiej rodziny były efektem błędnie zacytowanej wypowiedzi przez włoską agencję Ansa.

Burmistrz podkreślił, że wśród poszkodowanych było czworo mieszkańców Castelfranco Emilia, jednak tylko jedna z tych osób ma polskie pochodzenie.

Nowe informacje przekazało również polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik resortu Maciej Wewiór poinformował PAP, że według włoskich służb wśród rannych są dwie osoby spoza Włoch — obywatelka Polski oraz turystka z Niemiec.

Polski konsul pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami i szpitalem, do którego trafiła ranna Polka.

To on zaatakował w Modenie. Kim jest 31-letni sprawca?

Pojazdem kierował 31-letni obywatel Włoch mający marokańskie korzenie, który na stałe mieszka w prowincji Modena. Tuż po tym, jak doszło do rozbicia auta, furiat wyskoczył z wraku i rozpoczął ucieczkę, mając w dłoniach nóz. Motywy tego dramatycznego czynu nadal pozostają niejasne, jednak z doniesień włoskich mediów wynika, że napastnik korzystał z opieki psychiatrycznej. Zanim udało się go ostatecznie ująć, 31-latek zdążył dotkliwie zranić nożem jednego z mężczyzn biorących udział w pościgu.

Przechodnie ruszyli za nożownikiem. Bohaterska akcja na ulicach

Agresor został obezwładniony przede wszystkim dzięki błyskawicznej reakcji i ogromnej odwadze czterech przypadkowych świadków zdarzenia. Widząc zbiega z nożem, mężczyźni ci natychmiast rzucili się w pościg. Zdołali go przytrzymać na ziemi aż do momentu przyjazdu pierwszych patroli policji

Giorgia Meloni i władze Włoch reagują na wstrząsający atak

Dramat, który rozegrał się na ulicach miasta, głęboko wstrząsnął całą Italią. Reakcja premier Giorgii Meloni na doniesienia o makabrycznym potrąceniu pieszych była natychmiastowa.

- Premier Włoch Giorgia Meloni, która uczestniczyła w Grecji w międzynarodowym forum w Navarino, odwołała niedzielną wizytę na Cyprze i wraca do kraju, by udać się do Modeny

- poinformowały źródła w jej kancelarii.

Szefowa gabinetu wspólnie z prezydentem Włoch, Sergio Mattarellą, bezzwłocznie udała się do lokalnej placówki medycznej, by osobiście odwiedzić poszkodowanych. Oprócz obywateli z Polski, w gronie rannych zidentyfikowano również turystkę pochodzącą z Niemiec. Najtragiczniejszy jest jednak los innej kobiety, która na skutek impetu uderzenia samochodu bezpowrotnie straciła obie nogi.