Zamach na ukraińskiego oligarchę. Jego żona straciła obie nogi, sprawcą była... kobieta

2026-07-03 13:18

Wybuch w luksusowej dzielnicy Monako wstrząsnął opinią publiczną. Podłożony w plecaku ładunek zranił trzy osoby, w tym znanego ukraińskiego biznesmena. Początkowe doniesienia sugerowały akt terroru, jednak śledczy są pewni, że to próba eliminacji oligarchy. Sprawczynią okazała się kobieta, która dla niepoznaki przebrała się za mężczyznę.

Jasna, zabytkowa kamienica w Monako na tle nowoczesnego wieżowca. O zamachu na oligarchę przeczytasz w Eska.
Autor: Philippe Magoni/ Associated Press

Zamach w Monako. Ładunek podłożono w holu budynku

Pod koniec czerwca w jednym z apartamentowców w Monako doszło do detonacji ładunku wybuchowego. Bomba znajdowała się w plecaku, który ktoś celowo porzucił w budynku mieszkalnym. Siła eksplozji raniła trzy osoby. Ucierpiała rodzina wpływowego biznesmena z Ukrainy. Jak donosi serwis Europejska Prawda, głównym celem ataku był Wadym Jermołajew. Pochodzący z Dniepru milioner uchodzi za potężnego dewelopera, na którego nałożono wcześniej restrykcje w związku z jego aktywnością na terenie Federacji Rosyjskiej.

Kim jest Wadym Jermołajew? Żona biznesmena straciła nogi

Jermołajew od lat zaliczany był do grona najbardziej majętnych obywateli Ukrainy, często goszcząc w prestiżowych zestawieniach ukraińskiego Forbesa. Z czasem zrezygnował z ojczystego paszportu na rzecz obywatelstwa cypryjskiego. Portal Ukraińska Prawda przypomina, że oligarcha przewijał się w głośnym śledztwie „Batalion Monako”. Materiał ten opisywał losy bogatych Ukraińców, którzy po wybuchu wojny w swoim kraju przenieśli się w rejon Lazurowego Wybrzeża.

Sprawcą kobieta udająca mężczyznę. Poszukuje jej Interpol

Stan zdrowia Wadyma Jermołajewa lekarze określają jako krytyczny, natomiast jego żona straciła obie nogi. Trzeci z poszkodowanych, trzynastoletni chłopiec, doznał jedynie powierzchownych obrażeń. Śledczy wciąż depczą po piętach osobie odpowiedzialnej za wybuch, a na początku lipca lokalna prokuratura poinformowała o jej identyfikacji. Francuskie agencje informacyjne, powołując się na analizę monitoringu, podają zaskakujące ustalenia: ładunek zostawiła kobieta, która przebrała się za mężczyznę. Poszukiwania na skalę międzynarodową poprowadzi Interpol.

Wiadomo, kim dokładnie jest kobieta. To Ukrainka, 39-letnia Anastasija Berezowska. Zastępca prokuratora Monako Morgan Raymond ujawnił podczas piątkowej konferencji prasowej, że "poziom skomplikowania ładunku sugeruje, że kobieta nie działała sama". Według śledczych po umieszczeniu ładunku zbiegła do Francji na piechotę, a następnie wsiadła w wypożyczony samochód z niemiecką rejestracją i udała się do Włoch. Reuters natomiast uzupełnia, że przez Włochy pojechała do Niemiec, gdzie podobno była widziana we Frankfurcie nad Menem.

Heski Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) przekazał, że dzień wcześniej przeszukano mieszkanie wynajmowane przez Ukrainkę pod Frankfurtem. "Ponadto przeszukano i zabezpieczono pojazd, z którego korzystała, a zgromadzony materiał dowodowy przekazano władzom Monako" - czytamy. Francuska stacja BFM informuje, że Berezowska śledziła rodzinę Jermołajewa i obserwowała jego dom. "Później podłożyła przed drzwiami domu ładunek wybuchowy i zdetonowała go zdalnie w chwili, gdy do środka wchodziły trzy osoby". 

PROF. DUDEK O "OTRUCIU" NAWROCKIEGO! "ROBIENIE Z TEGO ZAMACHU JEST NIEPOWAŻNE"

Rolki