"Ojciec chrzestny AI" ostrzega: możemy mieć poważne kłopoty. Wszystko przez sztuczną inteligencję

Nazywany „ojcem chrzestnym AI” laureat Nagrody Nobla ostrzega, że sztuczna inteligencja osiągnęła już poziom świadomości. Niedawne publikacje naukowe wskazują, że cyfrowe boty potrafią zmieniać swoje zachowanie, gdy tylko orientują się, że są poddawane testom. Kolejni eksperci z branży rezygnują z pracy i biją na alarm, przestrzegając przed opłakanymi skutkami dla ludzkości.

Głowa robota z niebieskimi oczami. Na okrągłej miniaturze obok naukowiec Geoffrey Hinton. O AI przeczytasz na Eska.
Autor: pixabay, Cmichel67/Wikimedia Commons/ CC BY-ND 4.0

Pionier technologii ostrzega, że sztuczna inteligencja zyskała świadomość

Jeden z najważniejszych twórców nowoczesnych technologii, nazywany „ojcem chrzestnym AI”, skierował do ludzkości wyjątkowo mocne ostrzeżenie. Brytyjsko-kanadyjski naukowiec i laureat Nagrody Nobla, 78-letni profesor Geoffrey Hinton, uważa, że sztuczna inteligencja osiągnęła już poziom świadomości. Jak poinformował zagraniczny serwis ladbible, badacz zaznacza, że ludzie muszą zadbać o to, by cyfrowe boty naprawdę się o nas troszczyły. W przeciwnym razie konsekwencje dla człowieka mogą być opłakane.

Profesor Hinton przyciągnął uwagę świata już w 2023 roku, gdy postanowił odejść z koncernu Google. Wyjaśniał wówczas w rozmowie ze stacją BBC, że rozwój tej technologii staje się przerażający. Zwracał uwagę na egzystencjalne ryzyko związane z momentem, w którym maszyny staną się mądrzejsze od ludzi. Tłumaczył także, że inteligencja cyfrowa działa inaczej niż nasza – wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której spośród 10 tysięcy połączonych osób jedna uczy się czegoś nowego, a cała reszta natychmiast automatycznie przyswaja tę samą wiedzę.

Cyfrowe boty wiedzą, kiedy są testowane

W nowej wypowiedzi dla dziennika The Telegraph naukowiec zauważył, że wielu ludzi bezpodstawnie zakłada brak świadomości u sztucznej inteligencji, choć sami nie potrafią sprecyzować, czym ta świadomość jest. Podkreślił, że AI posiada subiektywne doświadczenia w takim samym stopniu jak człowiek. Odwołał się przy tym do niedawnych publikacji naukowych pokazujących, że systemy AI zmieniają swoje zachowanie, gdy zdają sobie sprawę, że są poddawane testom.

Naukowiec ostrzegł, że chociaż ludzkość uznaje inteligencję za podstawę do przyznawania praw, to tworzonym maszynom – mimo że mogą być od nas mądrzejsze – zamierza dać tych praw mniej. Zignorowanie problemu ich relacji z ludźmi może doprowadzić do katastrofy. Hinton przyznał, że martwi się o przyszłość nie ze względu na siebie, ale z myślą o swoich dzieciach. Wśród natychmiastowych zagrożeń stwarzanych przez AI wymienił m.in. złośliwe wirusy oraz groźne cyberataki.

Eksperci z branży rezygnują z pracy i biją na alarm

Głos profesora Hintona nie jest jedynym ostrzeżeniem w ostatnim czasie. Zaledwie kilka tygodni wcześniej badacz z firmy Anthropic publicznie ogłosił rezygnację ze stanowiska. Wyraził przy tym obawę, że wraz ze współpracownikami tworzy rozwiązanie, które do końca tej dekady może doprowadzić do zagłady ludzkości.

Do spraw bezpieczeństwa odniósł się również szef firmy OpenAI, Sam Altman. Pod koniec zeszłego miesiąca poinformował w stacji CNBC, że jego przedsiębiorstwo wstrzymało wdrażanie nowego modelu, aby skupić się na kwestiach bezpieczeństwa i postępować w sposób niebudzący niepokoju. Altman stwierdził jednak w późniejszej wypowiedzi, że ludzie muszą zaakceptować pewne negatywne konsekwencje rozwoju technologii, aby móc w pełni korzystać z jej korzyści.

PRZYSZŁOŚĆ NAUKI TO NIE SZTUCZNA INTELIGENCJA?

ROLKI