- Litewscy eksperci zbadali scenariusz wybuchu buntu w Królewcu i próby wciągnięcia NATO w wojnę z Rosją.
- Analiza zakładała prowokację na granicy, która miała doprowadzić do pełnego konfliktu.
- Dowiedz się, jakie wnioski wyciągnięto i dlaczego błyskawiczna reakcja Sojuszu ma tak ogromne znaczenie.
O przeprowadzonej symulacji poinformowała w poniedziałek, 19 października, stacja Sky News. Ćwiczenia odbyły się na Litwie, a wzięli w nich udział analitycy oraz byli dyplomaci, którzy sprawdzali scenariusz buntu w obwodzie królewieckim. Jego celem miało być wciągnięcie NATO w otwarty konflikt z Rosją. Za organizację odpowiadał ośrodek Baltic International Security Centre na wileńskim uniwersytecie ISM. Uczestnicy z Wielkiej Brytanii i innych krajów wcielali się w przedstawicieli Sojuszu, strony rosyjskiej oraz samych buntowników.
Scenariusz pełnoskalowej napaści z Królewca
Analizowany wariant wydarzeń rozpoczynał się od buntu w obwodzie królewieckim i porwania lokalnego gubernatora. Następnie zbuntowane siły próbowały wysłać czołgi na litewskie terytorium. Miało to stanowić prowokację, zaostrzyć kurs wobec Zachodu i dać Moskwie pretekst do rozpoczęcia wojny z Sojuszem. Brytyjski analityk Edward Lucas, który współorganizował ćwiczenia, ocenił, że bierność NATO w razie ataku na państwa bałtyckie to mit. Zaznaczył, że tamtejsze kraje dostrzegają o wiele więcej zagrożeń, są przygotowane i dysponują sojusznikami gotowymi do natychmiastowej obrony, o czym Władimir Putin dobrze wie.
Błyskawiczna reakcja NATO to podstawa
Do wniosków z przeprowadzonych ćwiczeń odniosła się Oana Lungescu, wieloletnia rzeczniczka NATO. Wskazała, że kluczowe jest natychmiastowe i skoordynowane działanie, ponieważ sytuacja zmienia się niezwykle dynamicznie. Decyzje muszą być podejmowane przy niewystarczających informacjach i pod dużą presją, dlatego tak ważne jest szybkie wyciąganie wniosków i mobilizowanie sił do powstrzymania agresji.
Symulacje te nie odbyły się bez przyczyny. Jak przypomina PAP, na początku października Władimir Putin stwierdził, że w razie zagrożenia dla Królewca Rosja weźmie pod uwagę użycie wszelkiej dostępnej broni. Z kolei agencja Reuters podawała, że Moskwa przekazała Sojuszowi nieoficjalne pismo z ostrzeżeniem przed ewentualnym konfliktem nuklearnym, gdyby obwód został odcięty. Przed rosyjskimi prowokacjami ostrzegali także szefowie służb z Czech, Łotwy i Szwecji, wskazując na działania destabilizacyjne na wschodniej flance.