Wystartował w wyborach, przyznając, że "nie ma kwalifikacji" i nie wie, co robi. Wygrał

„Po prostu próbuję zapłacić czynsz” – z takim hasłem 33-letni Brady Rogers wystartował w wyborach do rady miasta w kanadyjskiej Kelownie. Mężczyzna otwarcie przekonywał wyborców, że nie ma żadnych kwalifikacji i wcale nie lubi polityki. Ta nietypowa i bezkompromisowo szczera strategia przyniosła mu wygraną i mandat radnego.

Baner wyborczy Brady'ego Rogersa z hasłem o płaceniu czynszu. O nietypowej kampanii radnego przeczytasz w Eska.
Autor: Dexerto/ X (Twitter) Brady Rogers wystartował w wyborach, by zapłacić czynsz. Wygrał, choć szczerze wyznał, że nie ma kwalifikacji

Nietypowe banery wyborcze Brady'ego Rogersa przyniosły sukces w wyborach

33-letni Brady Rogers wystartował w wyborach do rady miasta Kelowna w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej, stosując niezwykłą strategię marketingową. Mężczyzna otwarcie głosił, że nie ma odpowiednich kwalifikacji, a jego humorystyczne plakaty zyskały ogromną popularność w internecie. To niecodzienne podejście zapewniło mu wygraną i mandat radnego.

Na banerach wyborczych Rogers umieścił takie hasła jak: „Prawie wcale nie chcę tego robić”, „Po prostu próbuję opacić czynsz”, „No dobrze. Zrobię to” czy „Jak trudne to może być?”. W podobnym tonie utrzymano jego oficjalną stronę internetową, na której witał internautów komunikat: „Czy lubię politykę? Nie. Czy wiem, co robię? Nie. Ale czy mam kwalifikacje? Również nie”. Podkreśla także z dumą, że ma poniżej 60 lat. 

Wstępne wyniki dają 33-latkowi 4 miejsce wśród kilkudziesięciu kandydatów

Z ogłoszonych wstępnych wyników sobotnich wyborów samorządowych wynika, że na Brady'ego Rogersa oddano 12 635 głosów. Taki wynik dał mu 4 miejsce w stawce aż 37 kandydatów. Jeśli oficjalne rezultaty zostaną zatwierdzone, miejsce mężczyzny w radzie miasta będzie zagwarantowane.

Po ogłoszeniu wstępnych wyników Rogers opublikował na profilu swojej kampanii nagranie wideo. Zapewnił w nim, że mimo żartobliwego tonu dotychczasowych działań, zamierza traktować nadchodzącą pracę w samorządzie w pełni poważnie.

Na żartach się nie kończy. Rogers zapowiada walkę z bezdomnością i cenami mieszkań

Przed wyborami Rogers wyjaśnił w rozmowie ze stacją Global News, że jego wypowiedzi o braku kwalifikacji były traktowane z przymrużeniem oka. Choć nigdy nie był politykiem, uważa, że ma doświadczenie, które okaże się bardzo przydatne. Mężczyzna jest właścicielem małego przedsiębiorstwa.

Nowo wybrany radny zamierza zająć się w radzie miasta takimi problemami jak bezdomność, wysokie ceny mieszkań oraz wsparcie dla małych firm. Zzaznaczył, że potrafi skutecznie rozwiązywać problemy i zależy mu na nich, przez co czuje się zobowiązany do pomocy, gdy się pojawiają.

ROLKI