Nocne poszukiwania w Tatrach. 44-letni Polak zgubił szlak na Świnicy

2026-11-01 17:00

Wyprawa 44-letniego Polaka na tatrzańską Świnicę zakończyła się nocną akcją ratunkową. Mężczyzna nie dotarł po wycieczce do schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej. Przez złą pogodę turysta stracił orientację w terenie i zszedł na słowacką stronę. W poszukiwania zaangażowały się służby z Polski oraz Słowacji, które użyły drona z termowizją i sprzętu namierzającego telefony komórkowe.

Ośnieżone szczyty i zbocza Tatr pod zachmurzonym niebem. O akcji ratunkowej na Świnicy przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Curioso.Photography/ Shutterstock

Zaginięcie polskiego turysty w Tatrach. Trudne warunki na Świnicy

W Tatrach doszło do dramatycznej akcji ratunkowej po tym, jak 44-letni turysta z Polski nie wrócił z wyprawy na znany szczyt. Mężczyzna zdobywał Świnicę, czyli jedną z najbardziej rozpoznawalnych gór w Tatrach Wysokich, wznoszącą się na wysokość 2301 metrów na polsko-słowackiej granicy. Tamtejsze trasy należą do trudnych, przez co przy załamaniu pogody nietrudno o utratę orientacji w terenie.

Służby ratunkowe zakładały, że dokładnie tak było w przypadku zaginionego 44-latka. Przez trudne warunki atmosferyczne i słabą widoczność turysta zgubił właściwy szlak prowadzący do schroniska na Hali Gąsienicowej i zamiast tego ruszył w stronę Słowacji.

Po zmroku do działań poszukiwawczych wkroczyli słowaccy ratownicy górscy. Podczas nocnej akcji wspomagali się dronem z kamerą termowizyjną, co umożliwia odnalezienie człowieka na podstawie ciepła jego ciała nawet w całkowitych ciemnościach.

W trakcie działań w górach ratownicy sięgnęli także po sprzęt służący do namierzania telefonów komórkowych. Wykorzystanie tej technologii znacznie ułatwia służbom precyzyjne określenie lokalizacji zaginionego turysty.

Sonda
Czy akcje ratunkowe w Tatrach powinny być płatne?

Polak odnaleziony w Dolinie Cichej na Słowacji. Finał poszukiwań w Tatrach

Ratownicy natrafili na zaginionego 44-latka po słowackiej stronie Tatr, na terenie Doliny Cichej.

Z komunikatów przekazanych przez Horską Zachranną Służbę wynika, że odnaleziony turysta był cały i zdrowy, interwencja medyczna okazała się zbędna. Słowaccy ratownicy bezpiecznie przewieźli Polaka do początku szlaku.

Choć te poszukiwania miały szczęśliwy finał, górskie służby apelują o ostrożność i zwracają uwagę na wyjątkowo wymagające warunki panujące jesienią w wyższych partiach gór. Ograniczona widoczność, gęsta mgła oraz wcześnie zapadający zmrok mogą zmylić nawet doświadczonych wędrowców.

Marek kochał freeride. Zginął w ukochanych Tatrach. Tak wygląda jego grób

ROLKI