Niemiecka prasa po ataku dronów na Polskę. NATO musi stanowczo odpowiedzieć na prowokacje Putina

Atak rosyjskich dronów na Polskę stał się głównym tematem komentarzy w największych niemieckich gazetach. Publicyści ostrzegają przed eskalacją hybrydowej wojny prowadzonej przez Kreml i apelują o jednoznaczną reakcję NATO. Krytyce poddano także długie milczenie Waszyngtonu oraz ugodową postawę Donalda Trumpa wobec Rosji.

Niemiecka prasa po ataku dronów na Polskę. NATO musi stanowczo odpowiedzieć na prowokacje Putina
Autor: PAP/Wojtek Jargiło/ PAP
  • Incydent z rosyjskimi dronami nad Polską jest postrzegany jako eskalacja wojny hybrydowej Kremla, mająca na celu testowanie NATO.
  • Niemieccy komentatorzy ostrzegają, że brak stanowczej reakcji może zachęcić Rosję do dalszych prowokacji, a nawet ataków.
  • Krytykują milczenie Waszyngtonu i podkreślają, że NATO musi jasno wyznaczyć granice dla działań Rosji.
  • Sprawdź, dlaczego eksperci wzywają do jednoznacznej odpowiedzi, aby zapobiec dalszej eskalacji.

Rosyjskie drony jako element wojny hybrydowej

„Konflikt między Putinem a Zachodem staje się coraz bardziej niebezpieczny” – pisze Nicolas Richter w „Sueddeutsche Zeitung”.

Komentator zwraca uwagę, że wysłanie blisko 20 dronów nad Polskę to eskalacja hybrydowej wojny prowadzonej przez Moskwę. Celem Putina ma być wywołanie niepokoju, podziału wśród sojuszników i sprawdzenie, jak Zachód zareaguje na bezpośrednie naruszenie przestrzeni powietrznej NATO.

„Polska odpowiedziała środkami militarnymi i na tym prawdopodobnie skończy się sprawa. Jednak Putin ciągle podnosi stawkę. To prowadzi do zwiększenia ryzyka błędnych ocen, nadreakcji i niechcianej eskalacji” – czytamy w „SZ”.

„To nie było zwykłe naruszenie przestrzeni”

„W najlepszym razie jest to wielka rosyjska prowokacja, a w najgorszym po prostu atak na kraj NATO” – ocenia Philipp Fritz w „Die Welt”.

Jego zdaniem wydarzenia z nocy z wtorku na środę były bezpośrednią konfrontacją Rosji z NATO na jego terytorium. Komentator ostrzega, że brak jednoznacznej reakcji może zachęcić Moskwę do kolejnych kroków – od wysłania „zielonych ludzików” do Estonii po uderzenie rakietowe na europejską stolicę.

„Autorytarni władcy i dyktatorzy odbierają cofanie się jako zaproszenie do dalszych testów. Europa musi stworzyć własne instrumenty obronne i nie bać się ich użyć” – apeluje Fritz.

Krytyka Trumpa i milczenia Waszyngtonu

Komentatorzy niemieckiej prasy zwracają uwagę na postawę Stanów Zjednoczonych. „Po ataku dronów na Polskę, Waszyngton długo milczał. Putin wyciągnie z tego wniosek, że może sobie u Trumpa na wszystko pozwolić” – pisze Berthold Kohler we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Kohler zauważa, że dane z radarów NATO wskazują jednoznacznie: drony zostały wysłane z Białorusi. Celem Kremla był test politycznej jedności NATO i gotowości do obrony jego granic.

„Dobrze, że sojusz zachował zimną krew. Ale nie może chować głowy w piasek, a szczególnie nie może tego robić najpotężniejszy kraj NATO” – ocenia publicysta „FAZ”.

Konieczność jednoznacznej odpowiedzi

Zdaniem niemieckich komentatorów, NATO musi wyraźnie wyznaczyć granicę dla działań Rosji. Brak stanowczości może doprowadzić do kolejnych prowokacji – od Bałtyku po kraje bałtyckie.

Richter podkreśla, że polski rząd zareagował prawidłowo, niszcząc rosyjskie drony i natychmiast kontaktując się z sojusznikami. „Kraje NATO muszą potwierdzić, że nie będą tolerować naruszania granic – ani w Polsce, ani w Krajach Bałtyckich” – pisze publicysta „Sueddeutsche Zeitung”.

Oprac. Jakub Sadkowski, źródło: PAP

Garda: Rosjanie ćwiczą ataki na Polskę
Express Biedrzyckiej
Kuisz: Toczy się PERMANENTNA WOJNA! Potrzebna POLSKA "ŻELAZNA KOPUŁA"! Rosja NARUSZYŁA granice NATO! EXPRESS BIEDRZYCKIEJ