Remis po dziewięćdziesięciu minutach gry
W holenderskim ośrodku De Herdgang odbył się ostatni zagraniczny sprawdzian polskiego zespołu w tym okresie przygotowawczym. Raków Częstochowa zmierzył się z mistrzem Holandii, utytułowanym PSV Eindhoven. Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach tablica wyników wskazywała remis 2:2. Wynik spotkania otworzył już w czwartej minucie Kiliann Sildillia, ale niespełna pół godziny później wyrównał Adin Molnar.
Jeszcze przed zejściem do szatni polska drużyna zdołała wyjść na prowadzenie. W czterdziestej drugiej minucie bramkę zdobył Patryk Makuch, dając przewagę gościom. Holendrzy zdołali jednak odpowiedzieć trafieniem Couhaiba Drioecha w doliczonym czasie pierwszej połowy. Druga część regulaminowego czasu gry nie przyniosła kolejnych goli i zakończyła się rezultatem 2:2.
Dodatkowe pół godziny wyłoniło zwycięzcę?
Zespoły umówiły się na niestandardowy format spotkania kontrolnego. Szkoleniowcy zadecydowali o rozegraniu dodatkowych trzydziestu minut zaraz po zakończeniu regulaminowego czasu gry. W sto pierwszej minucie Gino Verhulst strzelił trzeciego gola dla gospodarzy, ustalając ostateczny wynik na 3:2 dla PSV Eindhoven. Wcześniej podczas pobytu w Holandii częstochowianie przegrali 3:4 z belgijskim SV Zulte Waregem oraz 1:2 z wicemistrzem Grecji, Olympiakosem Pireus.
Przed inauguracją nowych rozgrywek podopiecznych trenera Dawida Kroczka czeka jeszcze jeden test. Formę częstochowskiego zespołu sprawdzi GKS Katowice w ostatnim zaplanowanym meczu kontrolnym. Będzie to ostateczny sprawdzian przed oficjalnymi zmaganiami. Już 23 lipca ekipa rozegra spotkanie w ramach drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji.