Irańskie media potwierdzają: nie żyje Ali Chamenei
Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, został zabity w sobotę rano w swoim biurze - przekazały w niedzielę rano irańskie media państwowe. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę. Prezenter państwowej irańskiej telewizji odczytał oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, potwierdzające śmierć Chameneiego. W komunikacie napisano, że jego "męczeństwo" stanie się początkiem "powstania w walce przeciwko prześladowcom".
W oświadczeniu, które przekazały również inne państwowe media, nie pojawiła się wzmianka o następcy ajatollaha. Nie podano szczegółów na temat jego śmierci, ale obwiniono za nią USA i Izrael - zaznaczyła stacja BBC.
"Straciliśmy wielkiego przywódcę i opłakujemy go. Przywódcę, który był niezwykły pod względem czystości ducha, siły wiary, zaradności [...], odwagi w obliczu arogancji oraz dżihadu na ścieżce Boga" - oświadczył z kolei Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Dziennik "New York Times" opublikował wcześniej w sobotę zdjęcie satelitarne, na którym widać duże zniszczenia i zawalone budynki w kompleksie, używanym zwykle jako rezydencja Chameneiego i miejsce, gdzie przyjmowani byli wysokiej rangi urzędnicy. Izraelska telewizja Kanał 12 podała, że rezydencja ajatollaha została "całkowicie zniszczona". Według źródeł agencji Reutera Izrael i USA przeprowadziły atak w chwili, gdy trwało spotkanie Chameneiego z głównymi doradcami. Władze Izraela informowały, że wraz z nim zginął wpływowy były sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Szamchani i dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammad Pakpur.
Donald Trump o śmierci Alego Chameneiego
Jak wspomnieliśmy, wcześniej o zabiciu Chameneiego w atakach na Iran informowały również Stany Zjednoczone. "Chamenei, jeden z najgorszych ludzi w historii, nie żyje" - oświadczył Donald Trump w serwisie Truth Social. Jak dodał, "to nie tylko sprawiedliwość dla narodu Iranu, ale dla wszystkich wspaniałych Amerykanów i ludzi z wielu krajów na świecie, którzy zostali zabici albo okaleczeni przez Chameneiego i jego gang krwiożerczych bandytów".
"Nie udało mu się uniknąć działań naszego wywiadu i zaawansowanych systemów śledzących, (prowadzonych) w ścisłej współpracy z Izraelem, i ani on, ani inni liderzy, którzy zostali zabici, nie mogli niczego zrobić" - podkreślił Trump. Prezydent USA napisał, że jest to "najlepsza szansa dla irańskiego narodu, by odzyskać ich kraj".
"Słyszymy, że wielu członków IRGC (Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej), wojska i innych sił bezpieczeństwa i policyjnych nie chce już walczyć i chciałoby uzyskać od nas immunitet" - dodał. "Teraz mogą mieć immunitet, później mogą tylko otrzymać śmierć!" - kontynuował przywódca. Wyraził przy tym nadzieję, że IRGC i policja w sposób pokojowy "połączą się z irańskimi patriotami i będą pracować razem jako jedność, by przywrócić kraj do świetności, na jaką zasługuje". Według niego ten proces powinien się wkrótce rozpocząć. Dodał, że Iran "w ciągu jednego dnia został bardzo zniszczony, a nawet unicestwiony". Jednocześnie zaznaczył, że bombardowania będą kontynuowane.
Śledź naszą relację na żywo: USA i Izrael uderzyły w Iran. Ofiara śmiertelna i 11 rannych po atakach na lotniska w ZEA
Grupa mężczyzn protestuje w Teheranie przeciwko amerykańsko-izraelskiej inwazji na Iran - zobacz zdjęcia: