Tragiczna śmierć 36-letniej gwiazdy. Policja ujawnia, co działo się w jej pokoju
Amerykańska aktorka Hayden Panettiere zmarła nagle w wieku 36 lat. W niedzielę, 16 sierpnia 2026 roku, służby ratunkowe zostały wezwane do apartamentu w Greenville w Karolinie Południowej, gdzie odnalazły nieprzytomną kobietę. Mimo natychmiast podjętej reanimacji, życia gwiazdy znanej z produkcji „Rushville” nie udało się uratować. Jak poinformował portal Bored Panda, powołując się na policyjny raport, w ostatnich chwilach życia towarzyszył jej partner, z którym była w burzliwym związku.
Zachowanie partnera aktorki wzbudziło uwagę policji
Według relacji interweniującego funkcjonariusza, Matthew Bryana, policja przybyła na miejsce zdarzenia o godzinie 13:50. Na miejscu mundurowy najpierw rozmawiał z Zachem Hickersonem, bratem partnera aktorki. Mężczyzna był skrajnie rozemocjonowany w czasie, gdy ratownicy medyczni prowadzili akcję reanimacyjną po zatrzymaniu akcji serca u Panettiere. Sam partner aktorki, Brian Hickerson, nie okazywał widocznych emocji aż do godziny 14:32, kiedy oficjalnie stwierdzono zgon 36-latki. Dopiero wtedy przekazał policjantom torbę z lekami, które przyjmowała jego partnerka.
Ślady na miejscu tragedii i podejrzenie przedawkowania
Jak wynika z relacji sąsiadów, do których dotarły media, nikt w budynku nie wiedział, że słynna aktorka wynajmuje tam mieszkanie przez platformę Airbnb. Jeden z lokatorów zauważył jedynie dwóch zszokowanych mężczyzn siedzących przed drzwiami apartamentu, gdy na miejscu roiło się już od policji. Choć oficjalna przyczyna zgonu nie została jeszcze podana, w nagraniach z dyspozytorni ratunkowej pojawiło się hasło sugerujące przedawkowanie. Z kolei źródło magazynu „People” przekazało, że na miejscu znaleziono Narcan – lek stosowany w nagłych przypadkach zatrucia substancjami odurzającymi w celu ratowania życia.
Burzliwa przeszłość i walka z demonami
Życie osobiste Hayden Panettiere od lat było naznaczone poważnymi problemami. Aktorka zmagała się z uzależnieniami, chorobą alkoholową oraz problemami ze zdrowiem psychicznym, w tym z ciężką depresją poporodową po narodzinach córki Kai w 2014 roku. Z tego powodu podjęła bolesną decyzję o oddaniu pełnej opieki nad dzieckiem swojemu byłemu narzeczonemu, ukraińskiemu bokserowi Władimirowi Kliczce. Niedługo potem związała się z Brianem Hickersonem. Ich relacja była jednak naznaczona przemocą – w 2020 roku mężczyzna został aresztowany pod zarzutem przemocy domowej i skazany na karę więzienia. Mimo to Panettiere zdecydowała się mu wybaczyć, tłumacząc w wywiadach, że chce żyć w duchu przebaczenia po tym, jak jej partner odbył karę i przeszedł terapię.
Brak śladów przemocy fizycznej
Sprawa nagłej śmierci 36-latki wciąż budzi wiele pytań, a jej rodzina nadal czeka na jednoznaczne wyjaśnienia. Przeprowadzona sekcja zwłok nie przyniosła natychmiastowych odpowiedzi na temat bezpośredniej przyczyny zgonu. Jak przekazał koroner hrabstwa Greenville, Mike Ellis, badanie ciała aktorki nie wykazało żadnych widocznych śladów urazów fizycznych ani obrażeń, które mogłyby wskazywać na bezpośredni udział osób trzecich w tragedii. Śledztwo w tej sprawie jest kontynuowane.