Matka wskoczyła do rzeki, by ratować 7-letniego syna. Chłopiec przeżył, ona utonęła
Matka utonęła, ratując synka! Do tragedii doszło w niedzielę po godz. 19 w pobliżu Independence Grove Forest Preserve w hrabstwie Lake w stanie Illinois. 31-letnia Angelina Khalimendik wybrała się z trójką dzieci na ryby. Jej mąż był wtedy poza miastem. W pewnym momencie 7-letni syn kobiety został porwany przez nurt rzeki Des Plaines. Matka natychmiast weszła do wody, żeby go ratować. Udało jej się pomóc chłopcu dotrzeć do innego członka rodziny. Dziecko było już bezpieczne, ale wtedy 31-latka sama znalazła się pod wodą.
Kobieta miała troje dzieci. Oprócz 7-letniego syna na wycieczce byli również jej 11-letnia córka i 9-letni syn
Krewny kobiety oraz inne osoby przebywające w pobliżu wyciągnęli ją na brzeg jeszcze przed przyjazdem ratowników. Rozpoczęto reanimację. Khalimendik została przewieziona do Advocate Condell Medical Center, gdzie stwierdzono jej śmierć. Według biura koronera hrabstwa Lake przyczyną śmierci było utonięcie. Kobieta miała troje dzieci. Oprócz 7-letniego syna na wycieczce byli również jej 11-letnia córka i 9-letni syn.
Policja zwraca uwagę, że sytuacja na rzece była szczególnie niebezpieczna po ulewnych deszczach. Poziom wody wzrósł, a nurt mógł nieść gałęzie, przewrócone drzewa, kamienie i inne przedmioty. Szef policji Lake County Forest Preserves Ron Davis zaapelował, by po wpadnięciu do silnego nurtu przede wszystkim zachować spokój i spróbować położyć się na plecach. Radził też używać rąk i nóg do odpychania się od przeszkód oraz próbować stopniowo zbliżyć się do brzegu.