Tajemnica podpalaczki z Chorwacji. Czy zatrzymana 33-latka to na pewno Polka?

2026-08-19 11:00

Pojawiają się nowe informacje na temat 33-latki ujętej w Chorwacji pod zarzutem wzniecenia serii pożarów. Wstępne doniesienia mówiły o obywatelce Polski, zatrzymanej razem z trójką Serbów. Internauci sugerowali jednak, że to Serbka, która nosi polskie nazwisko po mężu. Jak ustaliło Polskie Radio, Interpol na prośbę chorwackich śledczych weryfikuje teraz, kim naprawdę jest kobieta.

Chorwaccy policjanci prowadzą grupę zatrzymanych osób, w tym kobietę. O sprawie podpaleń w Chorwacji przeczytasz na Eska.
Autor: https://dnevnik.hr/ Dino Stanin/Cropix/ Facebook

Interpol bada tożsamość kobiety zatrzymanej w Chorwacji. 33-letnia podpalaczka to na pewno Polka?

Każdego lata Europa zmaga się z niszczycielskimi pożarami lasów, które niosą ze sobą ofiary śmiertelne i ogromne straty materialne. Strażacy wielokrotnie przypominali, że za pojawieniem się ognia bardzo często stoją podpalacze. Niedawno usłyszeliśmy o zatrzymaniu 33-letniej kobiety w Chorwacji, którą powiązano z serią celowych podpaleń w tym państwie. Podawano, że jest to Polka i towarzyszyli jej trzej obywatele Serbii. W sieci natychmiast wybuchła dyskusja, a część komentujących twierdziła, że podejrzana to w rzeczywistości Serbka posiadająca polskie nazwisko dzięki małżeństwu. Te doniesienia pozostają niepotwierdzone. Według informacji Polskiego Radia, na wniosek chorwackich służb, sprawą tożsamości kobiety zajął się Interpol. Zatrzymana nie posiadała przy sobie żadnych dokumentów, dlatego na ten moment nie ma pewności, czy faktycznie jest ona obywatelką naszego kraju.

Sonda
Czy byłeś/-aś kiedyś w Chorwacji?

Kobieta i trzej mężczyźni mieli wywołać kilkanaście pożarów w rejonie Zadaru

Cytowana przez chorwacki portal dnevnik.hr, rzeczniczka zadarskiej policji Ivana Grbin,poinformowała o szczegółach sprawy. Zatrzymana grupa miała celowo podkładać ogień między 14 a 15 sierpnia na terenie żupanii zadarskiej. Śledczy przypuszczają, że sprawcy używali zapalniczek i łatwopalnych materiałów, wywołując pożary między innymi w Bili Brig koło Zadaru, a także w okolicach Benkovca, Lišan, Donji Zemunik i Škabrnja. Chorwackie media podają, że trzej mężczyźni to obywatele Chorwacji. Całej czwórce postawiono zarzuty, za które grozi od roku do 10 lat za kratami. Istnieje prawdopodobieństwo zmiany kwalifikacji prawnej czynów, bo służby nie wykluczają motywów terrorystycznych. W trakcie działań policji, u podejrzanych i w zajmowanym przez nich mieszkaniu zabezpieczono broń, do analizy zarekwirowano ich telefony komórkowe.

Ceny na chorwackim targu

Rolki