Spis treści
Europa walczy z żarem. Ponad 100 milionów ludzi cierpiało przez wysokie temperatury
Jak wynika z danych europejskiego programu Copernicus przeanalizowanych przez AFP, około 120 mln Europejczyków odczuło na własnej skórze lipcowe ekstrema pogodowe. Brytyjczycy, Francuzi i Hiszpanie w szczególności musieli mierzyć się z bezlitosnym słońcem.
Średnia temperatura w kraju nad Sekwaną przewyższyła normę z lat 1991-2020 o 3,8 st. C. Z kolei brak opadów i fala gorąca przyczyniły się do powstania potężnych pożarów. Żywioł strawił w lipcu prawie 42 tys. hektarów francuskiej Żyrondy, zmuszając do ewakuacji ponad 220 tys. zagrożonych mieszkańców.
Zabójcze upały na Półwyspie Iberyjskim. Ponad 45 stopni w Hiszpanii
Z informacji przekazanych przez hiszpańską agencję Aemet wynika, że lipiec 2026 roku był najbardziej suchym i gorącym od początku prowadzenia statystyk w 1961 r. Średnia krajowa wyniosła 25,7 st. C, przekraczając normę o 2,6 st. C. Katastrofalna aura doprowadziła do pożarów. W pobliżu Madrytu, w prowincji Avila, ogień strawił prawie 44 tys. hektarów lasów, wywołując największy pożar w nowożytnej historii kraju.
Europa Środkowa także odczuła skutki fali gorąca. Słowaccy meteorolodzy poinformowali o rekordzie 42,2 st. C w miejscowości Dolne Plachtince. Z kolei węgierskie termometry w tym samym czasie wskazały 41,6 st. C.
Na zachodzie Europy również notowano niespotykany dotąd żar. W Lingwood (Wielka Brytania) 28 czerwca temperatura dobiła do 38 st. C, a we francuskim Saintes zanotowano 42 st. C. Jednak to hiszpańska La Pobla Llarga okazała się najgorętszym miejscem, notując na początku lipca niewyobrażalne 45,5 st. C.
Afryka i obie Ameryki w ogniu. Widmo kryzysu żywnościowego na horyzoncie
Spośród 900 mln ludzi cierpiących z powodu lipcowych upałów, niemal 400 mln to mieszkańcy Afryki. Najgorsza sytuacja panowała w strefie Sahelu, gdzie rekordy ciepła padły m.in. w Sudanie, Kenii, Etiopii, Nigrze czy Mauretanii.
Skrajne temperatury nie ominęły również Ameryki Środkowej i północnych rejonów Ameryki Południowej. Sytuację dodatkowo pogarsza zjawisko El Niño, którego szczyt aktywności przewidywany jest na końcówkę roku.
Na obszarze od Meksyku po Brazylię około 110 mln ludzi doświadczyło najcieplejszego lipca w historii. W krajach tzw. suchego korytarza – Salwadorze, Hondurasie i Nikaragui – rekordy bito również w czerwcu, co potęguje ryzyko niedoborów żywności.
Organizacja Narodów Zjednoczonych, a dokładniej jej Światowy Program Żywnościowy, bije na alarm. Według prognoz bezpieczeństwo żywnościowe w Ameryce Środkowej i na Karaibach może drastycznie się pogorszyć. Eksperci szacują, że do 2027 roku z powodu głodu ucierpi tam kolejne 16 mln osób.