Pasażerka rozebrała się w samolocie i zaczęła się zadowalać. Na lotnisku czekała policja

2026-09-29 15:09

Lot ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych do Miami w połowie września zakończył się policyjną interwencją. Funkcjonariusze wkroczyli na pokład po tym, jak 46-letnia kobieta zdjęła dolną część garderoby i na oczach współpasażerów zaczęła się masturbować. Świadkowie zdarzenia zaalarmowali załogę, zwracając uwagę na głośne i nieodpowiednie dźwięki. Sprawczyni całego zamieszania, pracująca zawodowo za barem, po wylądowaniu tłumaczyła mundurowym, że kompletnie straciła pamięć.

Pasażerka zdjęła spodnie i zaczęła się masturbować w samolocie. Musieli pilnie lądować!
Autor: Shutterstock; Archiwum prywatne/ Archiwum prywatne
  • Podróż na trasie z Baltimore do Miami została zakłócona przez skandaliczny incydent z udziałem pasażerki.
  • Zatrzymana przez służby kobieta uparcie broniła się całkowitą amnezją.
  • Oto szczegóły niecodziennej interwencji oraz informacje o prawnym finale tego gorszącego zajścia w samolocie.

Szokujący incydent w samolocie z Baltimore do Miami

Poważne problemy rozpoczęły się zaledwie dwadzieścia minut po starcie maszyny lecącej z Baltimore na Florydę. Do pracującego na pokładzie stewarda Gabriela Barrero zgłosił się zbulwersowany, 61-letni podróżny, informując o dziwnej sytuacji. Z jego relacji wynikało, że pasażerka zajmująca fotel 9D zdjęła spodnie i „zaczęła się masturbować wydając przy tym niedopuszczalne dźwięki". Brytyjski dziennik „Daily Star" podaje, że członek personelu pokładowego natychmiast podszedł do kobiety i stanowczo nakazał jej założenie ubrania. 46-latka posłuchała, a chwilę później po prostu zapadła w sen. Obsługa rejsu nie zamierzała jednak puścić tego płazem i jeszcze w powietrzu zawiadomiła o zajściu organy ścigania, dzięki czemu po wylądowaniu w Miami mundurowi od razu weszli do kabiny.

Pasażerka Katy Inzer odpierała zarzuty. Tłumaczyła się alkoholem

Główną bohaterką tego gorszącego spektaklu okazała się 46-letnia Katy Inzer. W trakcie przesłuchania przekonywała funkcjonariuszy, że z powodu luki w pamięci nie potrafi wyjaśnić swojego zachowania. Z oficjalnych notatek służbowych wynika jednoznacznie, że od kobiety była wyczuwalna wyraźna woń alkoholu, a jej oczy były mocno przekrwione. Zatrzymana wyjaśniła później w swoich zeznaniach, że przed wejściem do samolotu w Baltimore spędziła w terminalu dodatkowe dwie godziny ze względu na opóźnienie rejsu, co skłoniło ją do spożycia kilku mocniejszych drinków.

Ze względu na specyfikę miejsca zdarzenia, lokalne organy ścigania musiały przekazać sprawę dalej. Z raportów dowiadujemy się: „Ponieważ incydent miał miejsce na pokładzie samolotu, biuro szeryfa Miami-Dade uznało, że sprawą powinno zająć się FBI i przekazało raport agentowi biura. Stan śledztwa FBI jest niejasny, ale najprawdopodobniej pani Inzer nie postawiono żadnych zarzutów". Co ciekawe, zaledwie dwa dni po tym upokarzającym incydencie, 46-letnia barmanka opublikowała na swoim profilu na Facebooku pamiątkowe fotografie ze swojej podróży na Florydę.

Awantura w samolocie! Obmacywał stewardessy. Został przywiązany i zakneblowany

ROLKI