Spis treści
Recep Erdogan oskarża Izrael. Mówi o planie Ziemi Obiecanej
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż jest daleka od uspokojenia. Niedawno Donald Trump poinformował, że w odpowiedzi na zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca Apache przez Iran, Stany Zjednoczone muszą znów użyć siły. Po amerykańskich uderzeniach Teheran odpowiedział atakami na obiekty w regionie, w tym na bazę w Bahrajnie, oraz ogłosił blokadę cieśniny Ormuz. Tym ostatnim doniesieniom jednak zaprzeczają Amerykanie. Trump deklaruje zakończenie nalotów pod warunkiem podpisania przez Iran porozumienia z USA, co według CNN obiecywał już wielokrotnie i bez rezultatów. Przeciągający się konflikt może wkrótce wpłynąć na wzrost cen paliw i innych towarów. Pojawiają się pytania o prawdziwe cele wojny rozpoczętej na przełomie lutego i marca, oraz o to, czy służy ona interesom Izraela i popierającego go Donalda Trumpa, który dla sojuszu z Benjaminem Netanjahu odstąpił od swoich wyborczych obietnic pokoju. Część obserwatorów, w tym prezydent Turcji, zwraca uwagę na znaczenie koncepcji Ziemi Obiecanej w tych działaniach.
Benjamin Netanjahu odpowiada Erdoganowi. Nazywa go antysemitą
Recep Erdogan konsekwentnie, od ubiegłego roku, krytykuje izraelskie ataki na Iran, zdając sobie sprawę z ich konsekwencji dla własnego kraju. W swoim najnowszym wystąpieniu prezydent Turcji ponownie podniósł kwestię Ziemi Obiecanej, oskarżając Izrael o dążenie do jej realizacji za wszelką cenę. Erdogan zaapelował do społeczności międzynarodowej o powstrzymanie działań Netanjahu.
„Bezpieczeństwo Turcji zaczyna się nie w Hatay, ale w Aleppo, Damaszku i Bejrucie. Nie będziemy tolerować faktów dokonanych ani przymykać oczu na ataki. Nigdy nie pozwolimy Izraelowi zrealizować swojego planu Ziemi Obiecanej. Izrael musi zostać powstrzymany, to obowiązek ludzkości. Nie można dopuścić do powtórzenia historii”
Benjamin Netanjahu nie pozostał dłużny i odrzucił słowa Erdogana. Na platformie X premier Izraela opublikował wpis, w którym oskarżył tureckiego przywódcę o antysemityzm, dokonywanie ludobójstwa na Kurdach, wspieranie Hamasu oraz prześladowanie własnych obywateli i opozycji politycznej, podkreślając, że Erdogan nie ma prawa pouczać Izraela o moralności.