Kolejna fala amerykańskich nalotów. Uderzono w strategiczne cele

Stany Zjednoczone nie zwalniają tempa i ponownie uderzają w irańskie cele wojskowe. W nocy przeprowadzono drugą falę bombardowań, która zniszczyła centra dowodzenia oraz kluczową infrastrukturę morską i lotniczą. Waszyngton twardo deklaruje kolejne kroki zbrojne.

Gruzy zniszczonego budynku w tle. Na pierwszym planie słup z portretami dwóch liderów. O wojnie w Iranie czytaj w Esce.
Autor: Hussein Malla/ Associated Press Wojna na Bliskim Wschodzie. Konflikt Izrael - Iran

Kolejny atak USA na cele wojskowe w Iranie

Amerykańskie siły po raz kolejny uderzyły w instalacje wojskowe na terytorium Iranu, co oficjalnie potwierdziło Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM). Ta zbrojna odpowiedź zamknęła się około godziny 21:00 czasu wschodnioamerykańskiego, co w Polsce oznaczało okolice 3:00 nad ranem. Warto zauważyć, że była to już druga taka tura nalotów zrealizowana w ciągu tego samego dnia.

Najnowsze komunikaty wskazują, że ogień skierowano głównie na ośrodki decyzyjne i centra dowodzenia, a także systemy osłony przeciwlotniczej. Oberwała również infrastruktura służąca do obsługi pocisków rakietowych oraz dronów, a zniszczeń dokonano nawet w systemach obserwacji brzegowej. Waszyngtońscy dowódcy podkreślają, że te uderzenia mają skutecznie sparaliżować potencjał bojowy Teheranu i zabezpieczyć żeglugę handlową w kluczowej cieśninie Ormuz.

Do tej operacji wojsko wykorzystało zaawansowaną amunicję kierowaną, by precyzyjnie trafić w wybrane miejsca. Wśród zbombardowanych obszarów znalazł się strategiczny port Bandar Abbas, który od dawna stanowi jeden ze strategicznych bastionów dla marynarki wojennej Iranu.

Kolejny dzień bombardowań na Bliskim Wschodzie. Uwolniono obywatelkę USA

Zaledwie parę godzin przed nocnym atakiem, amerykańskie jednostki zorganizowały szybką, 90-minutową akcję bojową. Jej celem były wyrzutnie rakiet manewrujących i instalacje obrony wybrzeża zlokalizowane na wyspie Wielki Tunb. Ten obszar leży nieopodal cieśniny Ormuz i ma niebagatelne znaczenie taktyczne dla Teheranu. Z prawnego punktu widzenia tereny te znajdują się pod irańską jurysdykcją, jednak otwarte roszczenia zgłaszają do nich również Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Amerykańskie bombardowania na terytorium Iranu trwały w środę już piątą dobę z rzędu. Prezydent Donald Trump jednoznacznie zadeklarował, że akcje zbrojne potrwają tak długo, aż uda się wypracować kompromis z irańskimi władzami. W swoim wystąpieniu przestrzegł również, że na celowniku amerykańskiej armii mogą wkrótce znaleźć się irańskie mosty i elektrownie, a kolejne ataki są planowane nawet na początek przyszłego tygodnia.

Na tle tych napięć dyplomatycznych i zbrojnych Donald Trump ogłosił niespodziewanie dobrą informację. Udało się doprowadzić do uwolnienia obywatelki Stanów Zjednoczonych, która przebywała w irańskim areszcie od 2024 roku. Amerykański przywódca wyraził zadowolenie, że władze w Teheranie zgodziły się na jej powrót do ojczyzny.

Wojna w Iranie: