Spis treści
Kolejny atak USA na cele wojskowe w Iranie
Amerykańskie siły po raz kolejny uderzyły w instalacje wojskowe na terytorium Iranu, co oficjalnie potwierdziło Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM). Ta zbrojna odpowiedź zamknęła się około godziny 21:00 czasu wschodnioamerykańskiego, co w Polsce oznaczało okolice 3:00 nad ranem. Warto zauważyć, że była to już druga taka tura nalotów zrealizowana w ciągu tego samego dnia.
Najnowsze komunikaty wskazują, że ogień skierowano głównie na ośrodki decyzyjne i centra dowodzenia, a także systemy osłony przeciwlotniczej. Oberwała również infrastruktura służąca do obsługi pocisków rakietowych oraz dronów, a zniszczeń dokonano nawet w systemach obserwacji brzegowej. Waszyngtońscy dowódcy podkreślają, że te uderzenia mają skutecznie sparaliżować potencjał bojowy Teheranu i zabezpieczyć żeglugę handlową w kluczowej cieśninie Ormuz.
Do tej operacji wojsko wykorzystało zaawansowaną amunicję kierowaną, by precyzyjnie trafić w wybrane miejsca. Wśród zbombardowanych obszarów znalazł się strategiczny port Bandar Abbas, który od dawna stanowi jeden ze strategicznych bastionów dla marynarki wojennej Iranu.
Polecany artykuł:
Kolejny dzień bombardowań na Bliskim Wschodzie. Uwolniono obywatelkę USA
Zaledwie parę godzin przed nocnym atakiem, amerykańskie jednostki zorganizowały szybką, 90-minutową akcję bojową. Jej celem były wyrzutnie rakiet manewrujących i instalacje obrony wybrzeża zlokalizowane na wyspie Wielki Tunb. Ten obszar leży nieopodal cieśniny Ormuz i ma niebagatelne znaczenie taktyczne dla Teheranu. Z prawnego punktu widzenia tereny te znajdują się pod irańską jurysdykcją, jednak otwarte roszczenia zgłaszają do nich również Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Amerykańskie bombardowania na terytorium Iranu trwały w środę już piątą dobę z rzędu. Prezydent Donald Trump jednoznacznie zadeklarował, że akcje zbrojne potrwają tak długo, aż uda się wypracować kompromis z irańskimi władzami. W swoim wystąpieniu przestrzegł również, że na celowniku amerykańskiej armii mogą wkrótce znaleźć się irańskie mosty i elektrownie, a kolejne ataki są planowane nawet na początek przyszłego tygodnia.
Na tle tych napięć dyplomatycznych i zbrojnych Donald Trump ogłosił niespodziewanie dobrą informację. Udało się doprowadzić do uwolnienia obywatelki Stanów Zjednoczonych, która przebywała w irańskim areszcie od 2024 roku. Amerykański przywódca wyraził zadowolenie, że władze w Teheranie zgodziły się na jej powrót do ojczyzny.
Wojna w Iranie: