Irańskie rakiety uderzyły w biuro Netanjahu? Teheran mówi o „precyzyjnym ataku”

2026-03-02 12:41

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił sukces w poniedziałkowym ataku rakietowym. Według doniesień przekazanych przez opozycyjny portal Iran International, pocisk balistyczny typu Chejbar miał dosięgnąć biura szefa izraelskiego rządu. Władze w Tel Awiwie na razie nie odniosły się oficjalnie do rewelacji o trafieniu w siedzibę premiera.

Komunikat Strażników Rewolucji o ataku na rządowy kompleks. Pocisk trafił w biuro Netanjahu

Jeśli rzeczywiście Iranowi udało się trafić w samo biuro Netanjahu, to niewątpliwie sporu sukces dla Teheranu i upokorzenie dla Izraela, choć polityk prawdopodobnie przebywał w tym czasie w bezpiecznym schronie. Służby prasowe IRGC za pośrednictwem Telegrama określiły uderzenie pociskami Chejbar jako nagłe i niezwykle precyzyjne. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że celem stały się kluczowe obiekty rządowe. Formacja poinformowała, że „biuro zbrodniczego premiera reżimu syjonistycznego i siedziba dowódcy sił powietrznych tego reżimu zostały zaatakowane”. Teheran nie zaprezentował jednak żadnych materiałów dowodowych, które potwierdzałyby skalę zniszczeń czy sam fakt trafienia w budynek. Jerozolima wstrzymuje się od komentarza w tej sprawie. Nie ma też oficjalnych danych o stratach w infrastrukturze czy ewentualnych poszkodowanych.

Alarmy w Jerozolimie. Iran mocno atakował dziś Izrael

Według ustaleń portalu „Times of Israel”, irański ostrzał uruchomił syreny alarmowe w centrum kraju oraz w okolicach Jerozolimy. Ostrzeżenia dla ludności rozległy się zaledwie chwilę po tym, jak izraelska armia zezwoliła cywilom na opuszczenie schronów. Niedługo później systemy wykryły kolejne starty pocisków z terytorium Iranu. Warto dodać, że użyte rakiety balistyczne Chejbar to broń średniego zasięgu. Przypomnijmy, że Międzynarodowy Trybunał Karny ściga Benjamina Netanjahu pod zarzutem zbrodni wojennych. Netanjahu, uzasadniając swoje działania walką z Hamasem, zrównał z ziemią Strefę Gazy i wymordował tysiące jej mieszkańców, w tym wielu niewinnych cywilów.