Spis treści
Nowy rekord upałów w Stanach Zjednoczonych. Dolina Śmierci z temperaturą 49,4 st. C
Dotychczasowe rekordy należały do lipca 1936 oraz 2012 roku. Tym razem średnia temperatura była od nich wyższa o 0,06–0,11 st. C. NOAA odnotowała ponadto w całych Stanach Zjednoczonych ponad 600 miesięcznych rekordów najwyższych temperatur maksymalnych i minimalnych.
Szczególnie ekstremalne warunki panowały w kalifornijskiej Dolinie Śmierci. 15 lipca słupki rtęci wskazały tam aż 49,4 st. C. Informację o najwyższej temperaturze zanotowanej w tym miesiącu przekazała amerykańska Krajowa Służba Pogodowa (NWS).
Do występowania kolejnych fal upałów przyczyniały się tzw. kopuły ciepła, pod którymi gorące powietrze utrzymywało się nad danym obszarem przez dłuższy czas. Na położenie tych układów oddziaływał prąd strumieniowy, znajdujący się na wysokości około 9 kilometrów pas szybko przemieszczającego się powietrza. Zdaniem naukowców zmiany klimatu związane z emisjami pochodzącymi ze spalania paliw kopalnych sprawiają, że okresy ekstremalnych upałów występują częściej, trwają dłużej i osiągają większą intensywność.
Temperatury powyżej średniej zarejestrowano we wszystkich 48 kontynentalnych stanach. W 13 z nich miniony lipiec znalazł się w gronie pięciu najgorętszych w historii. Rekord padł w Wyoming – był to tam zarówno najcieplejszy lipiec, jak i najgorętszy miesiąc od początku prowadzenia pomiarów.
Upały niszczą amerykańskie metropolie. Pogodowe ekstrema trwają
Według Climate Central w 229 miastach na terenie USA średnia temperatura w lipcu zwiększyła się od 1970 roku o około 1,4 st. C. Najsilniejszy wzrost zanotowano w północno-zachodnich i południowo-zachodnich regionach kraju. W Denver oraz Salt Lake City tegoroczny lipiec okazał się najgorętszy w historii pomiarów.
CNN informowała, że do dalszego wzrostu globalnych temperatur może przyczyniać się rozwijające się na Pacyfiku zjawisko El Niño. Jednocześnie badania wskazują, że fale ekstremalnego gorąca obserwowane w poszczególnych częściach USA były przede wszystkim efektem zmian klimatycznych oraz naturalnych wahań pogody.
Także początek sierpnia przyniósł Amerykanom niebezpieczne zjawiska. Pożary szalejące w Waszyngtonie i Oregonie doprowadziły do zniszczenia lub uszkodzenia setek budynków. Skutki długotrwałej suszy i niewielkich zimowych opadów widoczne są również na jeziorze Mead, którego poziom obniżył się do najniższej wartości w historii pomiarów.