Spis treści
Głosowanie do Dumy Państwowej przyniosło bezapelacyjne zwycięstwo ugrupowania Jedna Rosja, co w zamyśle władz ma potwierdzić mandat Władimira Putina do dalszych działań zbrojnych. Kremlowska formacja zdobyła rekordowe 355 miejsc, co gwarantuje jej większość konstytucyjną w 450-osobowym parlamencie. Cały proces wyborczy odbył się w cieniu potężnych represji i tłumienia jakichkolwiek głosów sprzeciwu, służąc reżimowi jako narzędzie do demonstracji siły.
Wszystko przebiegło dokładnie po myśli rosyjskiego prezydenta, a nawet przeszło jego oczekiwania. Głosowanie z minionego weekendu miało usankcjonować dalsze prowadzenie konfliktu zbrojnego na terenie Ukrainy. Niezależny serwis Meduza przekazał w poniedziałek (21 września) statystyki z Centralnej Komisji Wyborczej, z których wynika, że Jedna Rosja obsadzi aż 355 foteli w Dumie, zyskując dzięki temu władzę pozwalającą na zmiany w konstytucji.
Rekordowy sukces Jednej Rosji. Putin ma powody do świętowania
Szefowa komisji wyborczej, Ełła Pamfiłowa, ogłosiła, że zliczono ponad 95 proc. protokołów, z których wynika poparcie na poziomie 57,83 proc. dla rządzącej partii. Ugrupowanie, na czele którego stoi Dmitrij Miedwiediew, odnotowało w ten sposób najlepszy wynik w całej swojej historii. Poprzedni rekord ustanowiono osiem lat temu, gdy w 2016 roku do Dumy wprowadzono 343 przedstawicieli tej formacji.
Na kolejnych miejscach uplasowały się inne ugrupowania, zaczynając od Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej z wynikiem 13,81 proc. Trzecią siłą okazała się Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji z niemal 9-procentowym poparciem, a stawkę uzupełniły Nowi Ludzie (7,96 proc.) oraz Sprawiedliwa Rosja (4,96 proc.). Trzeba jednak zaznaczyć, że wszystkie wymienione frakcje stanowią jedynie pozorną opozycję i w kluczowych kwestiach w pełni popierają decyzje płynące z Kremla.
Głosowanie w pełni kontrolowane przez państwo
PAP przypomina, że równolegle odbywały się wybory na stanowiska gubernatorów, w których wszędzie zwyciężyli dotychczasowi włodarze. Najbardziej spektakularnym, choć spodziewanym wynikiem mógł pochwalić się Ramzan Kadyrow, który w Czeczenii zgarnął niemal 100 proc. głosów. Eksperci zaznaczają, że to pierwsze takie głosowanie od wybuchu pełnoskalowej wojny, przeprowadzone w atmosferze kompletnego braku zasad demokratycznych. W obliczu cenzury mediów i surowych kar za krytykę wojny, wygrana partii Putina ma stanowić jedynie iluzję społecznego poparcia dla obecnego rządu i dowód na zwartość rosyjskich elit.