Hiszpania w półfinale MŚ 2026. Belgowie czują dumę i niedosyt po zaciętym boju

Reprezentacja Belgii pożegnała się z mistrzostwami świata w 2026 roku po porażce 1:2 z Hiszpanią w ćwierćfinale MŚ 2026 w Inglewood. Belgijscy piłkarze, mimo ambitnej walki, musieli uznać wyższość rywali, wskazując na różnice w jakości gry. Na trybunach drużynę dopingował sam król Filip, co podkreślało wagę spotkania dla kraju.

Nogi piłkarzy walczących o piłkę na błotnistym boisku. O meczu Belgia – Hiszpania przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza blokująca piłkę przed zawodnikiem wykonującym wślizg na błotnistym boisku.

Belgia odpada po zaciętym meczu z Hiszpanią

Reprezentacja Belgii prowadzona przez Rudiego Garcię zakończyła swój udział w tegorocznym mundialu, przegrywając z Hiszpanią 1:2 w ćwierćfinale rozegranym w Inglewood pod Los Angeles. Zawodnicy z Belgii zgodnie podkreślali, że dali z siebie wszystko, jednak to ich przeciwnicy zasłużenie wywalczyli awans do kolejnej rundy.

Mimo porażki, „Czerwone Diabły” mogą czuć się dumne z dotarcia do tej fazy turnieju. Jednakże po meczu w szatni panował wyraźny niedosyt, wynikający ze świadomości własnych błędów i niedociągnięć, szczególnie w fazie konstruowania akcji po odzyskaniu piłki.

– Oni byli lepszą drużyną – powiedział Castagne w rozmowie z serwisem Sporza.

– Jeśli chcemy zajść dalej, musimy grać znacznie lepiej. Stworzyliśmy niewiele okazji i rzadko utrzymywaliśmy się przy piłce – ocenił.

– Nigdy nie jesteś zadowolony po odpadnięciu. To był piękny turniej, ale skoro widzimy, że mogliśmy dziś zagrać lepiej, pozostaje niedosyt – powiedział.

Błędy kosztowały Belgię awans do półfinału?

Hiszpania wyszła na prowadzenie w 30. minucie za sprawą Fabiana Ruiza. Belgowie zdołali wyrównać zaledwie jedenaście minut później, gdy Charles De Ketelaere precyzyjnym strzałem głową sfinalizował dośrodkowanie Timothy’ego Castagne’a. Niestety, druga połowa przyniosła zmiany, które zaważyły na końcowym wyniku spotkania.

Z powodu kontuzji plac gry musiał opuścić Thibaut Courtois, a jego miejsce w bramce zajął Senne Lammens. W 88. minucie rezerwowy bramkarz nie zdołał pewnie złapać piłki po strzale Pau Cubarsíego, co wykorzystał Mikel Merino, zdobywając gola dającego Hiszpanii zwycięstwo i awans do półfinału, gdzie zmierzą się z reprezentacją Francji.

– Walczyliśmy, ale potrzeba było czegoś więcej. Hiszpanie mieli też odrobinę szczęścia przy obu bramkach – stwierdził.

– Jestem dumny z każdego. Daliśmy z siebie wszystko i mam nadzieję, że kraj również jest z nas dumny. Doszliśmy do granic możliwości, ale to nie wystarczyło – dodał.

– Jestem pewien, że wygracie – powiedział do zawodników.