Spis treści
Dramatyczna sytuacja we Włoszech i Francji. Fala wielkich pożarów
Kolejna fala potężnych pożarów pustoszy południową część Europy. Najtrudniejsza sytuacja panuje teraz w Hiszpanii, Francji i we Włoszech, gdzie susza, silne wiatry i ekstremalnie wysokie temperatury sprzyjają rozprzestrzenianiu się ognia. Na Sycylii trwa wielka akcja gaśnicza, w którą zaangażowano niemal 6 tysięcy osób, w tym pracowników obrony cywilnej, leśników i strażaków. Jak przekazał Matteo Piantedosi, włoski szef ministerstwa spraw wewnętrznych, podczas jednej z akcji zmarł strażak, który nagle gorzej się poczuł. Regionalne władze donoszą o około 50 aktywnych ogniskach pożarów na wyspie. Włoska Obrona Cywilna alarmuje o krytycznej sytuacji, potęgowanej przez niezwykle suchą ziemię i rekordowe upały. Bardzo niepokojące wieści docierają również z południowej Kalabrii, gdzie wybuchło ponad 160 pożarów. Władze regionu podejrzewają, że część z nich to wynik celowych podpaleń.
Zabójcze upały w Hiszpanii. "Matka wszystkich fal gorąca" pustoszy kraj
Pożary nie oszczędzają Hiszpanii. W okolicach Toledo zadecydowano o przymusowej ewakuacji mieszkańców kilku osad, a innym nakazano pozostanie w zamkniętych domach. Rozprzestrzeniający się ogień zablokował część dróg. AEMET, państwowa agencja meteorologiczna, wydała alerty najwyższego, czerwonego stopnia w związku z upałami. Termometry w wielu regionach pokazują powyżej 40 stopni, a w Murcji i Andaluzji temperatury mogą skoczyć do poziomu 45, a nawet 47 stopni Celsjusza. Lokalne media nazywają tę sytuację „matką wszystkich fal upałów”. To kolejny cios dla Hiszpanii, gdzie zaledwie kilkanaście dni temu ogień w prowincji Almeria pochłonął 13 ofiar śmiertelnych i zniszczył około 7 tysięcy hektarów ziemi. Według danych systemu Copernicus, Hiszpania pozostaje w tym roku najbardziej poszkodowanym przez pożary państwem Unii Europejskiej, z ponad 104 tysiącami spalonych hektarów.
Podobne sceny rozgrywają się we Francji. W okolicach Bordeaux, w regionie Gironde, żywioł zniszczył ponad tysiąc hektarów obszarów leśnych, wymuszając ucieczkę tysięcy ludzi z ich domów. Mieszkająca w Bordeaux Julie Leonard relacjonowała, że całą okolicę spowiła potężna chmura gęstego, czarnego dymu. Inną dotkniętą pożarami strefą jest region Var, leżący między Niceą a Marsylią, gdzie płomienie pochłonęły 2550 hektarów terenu i wymusiły ewakuację około 400 mieszkańców. W akcji gaśniczej brało tam udział niemal tysiąc strażaków, wspieranych przez samoloty.