Spis treści
- Pożary w Dalmacji. Żywioł wdarł się na obrzeża Omiša
- Ewakuacja turystów z Omiša. Przerażające relacje świadków
- Polacy ranni w Chorwacji. Komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych
- Koszmarne upały w Chorwacji. Temperatura napędza skalę zniszczeń
- Strażacy walczą o Dalmację. Chorwackie wakacje w cieniu katastrofy
Pożary w Dalmacji. Żywioł wdarł się na obrzeża Omiša
Początkowo ogień trawił wyłącznie sosnowe lasy zlokalizowane w okolicach miejscowości Lokva Rogoznica, jednak w mgnieniu oka przeniósł się na tereny zamieszkane. Ekstremalne susze, wysokie temperatury oraz porywisty wiatr utrudniały jakąkolwiek kontrolę nad błyskawicznie przemieszczającym się żywiołem. W szczytowym momencie niszczycielskie płomienie pojawiły się na granicach Omiša, czyli obleganych w letnim sezonie wakacyjnym kurortu.
Polski turysta, pan Przemysław, który jest obecnie w drodze do ojczyzny, zrelacjonował te dramatyczne chwile.
- Ogień był bardzo blisko, ale najgorsze było to, że wyjeżdżając ze stajni, już ewakuując się ze swoimi rzeczami, swoim samochodem, korki były tak olbrzymie, że ogień po prostu nas doganiał. Ja tylko w lusterku widziałem, jak płomienie po prostu są za mną – opisywał sytuację w rozmowie z Radiem ESKA.
Ewakuacja turystów z Omiša. Przerażające relacje świadków
Zbieganie z zagrożonych terenów przypominało prawdziwy koszmar organizacyjny. Częściowo zablokowane trasy wyjazdowe sprawiły, że przerażeni wczasowicze uciekali przed zbliżającym się kataklizmem w dosłownie ostatnich możliwych sekundach.
- Staliśmy mnóstwo czasu, żeby w ogóle się uwolnić w stronę Omisa i tam są takie skały. I pamiętam ten widok i pewnie zapamiętam go na długo, że jak ogień już wydostawał się z tej góry, to na tych skałach było widać jego odbicie. Niesamowity widok. Te góry się rozjaśniły na czerwono momentalnie – relacjonował naoczny świadek.
Lokalni decydenci natychmiast powołali do życia sztab zarządzania kryzysowego. Osobom uciekającym z hoteli i kwater zapewniono tymczasowe schronienie w specjalnie podstawionych autokarach oraz na otwartych przestrzeniach, do których nie docierało zagrożenie.
Polecany artykuł:
Polacy ranni w Chorwacji. Komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Głos w sprawie dramatu na Bałkanach zabrali oficjalni przedstawiciele polskiego rządu. Maciej Wewiór, pełniący funkcję rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, przekazał najświeższe dane dotyczące stanu zdrowia naszych rodaków przebywających na wakacjach.
- Czterech polskich obywateli zostało poszkodowanych w wyniku pożarów w Chorwacji, z czego jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii, a pozostałe opuściły już szpital – poinformował.
Na miejscu zdarzenia bez przerwy operuje przedstawiciel polskiego konsulatu, wspierając obywateli w kompletowaniu kwitów dla firm ubezpieczeniowych i planowaniu szybkich powrotów. Resort spraw zagranicznych uczula wszystkich urlopowiczów na konieczność monitorowania oficjalnych powiadomień i rejestrowania się w systemie Odyseusz.
Koszmarne upały w Chorwacji. Temperatura napędza skalę zniszczeń
Obecnie Chorwacja mierzy się z morderczą aurą, a termometry regularnie wskazują tam ponad 40 stopni Celsjusza. W oddalonym zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od epicentrum pożarów Splicie padły absolutne rekordy w pomiarach temperatur powietrza. W takim ekstremalnie suchym mikroklimacie wystarczy dosłownie mała iskra, aby zainicjować potężną, trawiącą wszystko wokół pożogę.
Statystyki podawane przez Związek Straży Pożarnej są bezlitosne, bo od stycznia tego roku zarejestrowano już blisko 3900 przypadków pojawienia się ognia w lasach, co obróciło w popiół około 10 tysięcy hektarów ziemi. Oznacza to dramatyczny skok o 75 procent w zestawieniu z analogicznym okresem minionego roku kalendarzowego.
Strażacy walczą o Dalmację. Chorwackie wakacje w cieniu katastrofy
Oddziały ratownicze dwoją się i troją, aby powstrzymać niszczycielską siłę, jednak warunki na miejscu są wybitnie niestabilne i ulegają nagłym zmianom. Służby mundurowe nieustannie proszą o zachowanie maksymalnej ostrożności, ponieważ część popularnych miasteczek turystycznych jest obecnie całkowicie zablokowana i odcięta od świata. Ulubione miejsce letniego wypoczynku wielu Polaków znalazło się w samym centrum jednej z najdotkliwszych klęsk żywiołowych ostatnich dekad.