Gigantyczny pożar w Chorwacji. Ewakuacja turystów i ogromne zniszczenia

Tragiczne informacje z Chorwacji. W pobliżu uwielbianego przez polskich turystów Omiša wybuchł w nocy niszczycielski pożar. Ogień pochłonął domy i samochody, a dziesiątki osób odniosły obrażenia. Do sieci trafiają wstrząsające, apokaliptyczne nagrania z miejsca zdarzenia.

Strażacy gaszący gigantyczny pożar w Chorwacji na tle wielkich płomieni. O niszczycielskim żywiole przeczytasz w Eska.
Autor: Split Fire Department/ Materiały prasowe Pożar w Chorwacji

W piątkowy poranek z Chorwacji napłynęły dramatyczne informacje. Jak przekazała lokalna straż pożarna, dramat rozpoczął się w czwartek tuż po godzinie 20:00 w miejscowości Lokva Rogoznica niedaleko Omiša. Żywioł bardzo szybko zaczął się rozprzestrzeniać i nocą dotarł wprost do ścisłego centrum kurortu. Świadkowie udostępnili w internecie przerażające filmy, przypominające sceny z apokalipsy. Widać na nich jak ogień błyskawicznie pochłania domy i stojące na ulicach pojazdy. Według chorwackich mediów w mieście zapanował ogromny chaos.

- Słychać wybuchy butli z gazem. Nieustannie słychać syreny straży pożarnej, pogotowia i policji. Znaczna część miasta jest pozbawiona prądu. Wiele osób - głównie turystów - opuściło rejon Omiša i jego okolic; znaczna część z nich zrobiła to drogą wodną

- relacjonował serwis Index.hr.

Bilans pożaru w Chorwacji: Płonące domy i dziesiątki rannych w szpitalach

Zniszczenia są zatrważające. Ogień podszedł pod wiele budynków mieszkalnych, co zmusiło służby do natychmiastowej ewakuacji miejscowych i turystów. Płomienie doszczętnie spaliły wiele domów, aut, a nawet zacumowane łodzie. Niestety, żywioł zebrał też żniwo wśród ludzi. Serwis index.hr doniósł, że w wyniku pożaru poszkodowanych zostało kilkadziesiąt osób.

- Łącznie 36 osób otrzymało pomoc medyczną w związku z obrażeniami odniesionymi podczas wczorajszego pożaru w Centrum Kliniczno-Szpitalnym w Splicie (KBC Split). Jak poinformowały władze szpitala, po ocenie stanu zdrowia 14 pacjentów hospitalizowano, a pozostałych wypisano do domu. Siedmiu pacjentów przebywa na oddziale intensywnej terapii w stanie krytycznym. Według portalu Index większość z nich doznała ciężkich poparzeń

- informowali chorwaccy dziennikarze.

Kryzys wymusił na dyrekcji szpitala w Splicie podjęcie radykalnych kroków. Aby zapewnić niezbędną opiekę wszystkim rannym, w trybie pilnym ściągnięto do pracy personel przebywający dotychczas na urlopach.

Turyści w szoku po pożarze Omiša: "Płonie nasz dobytek"

Internet zalała fala wstrząsających komentarzy i relacji na żywo. Osoby, które znalazły się w samym centrum piekła, opisywały w sieci przerażenie i bezsilność wobec niszczycielskiej siły ognia.

- Nasz Omiš płonie, płonie nasz dobytek, płonie wszystko, co mamy. Boże, miej litość i pomóż nam. Drodzy goście i przyjaciele, bądźcie z nami w tym smutku

- napisał jeden z internautów na facebookowej grupie poświęconej Chorwacji.

Zamknięta Magistrala Adriatycka. Policja wyznacza objazdy dla turystów

Ogień doprowadził do całkowitego paraliżu na drogach. Kluczowe ciągi komunikacyjne, z uwielbianą przez Polaków Magistralą Adriatycką na czele, musiały zostać wyłączone z ruchu. Chorwackie służby wydały pilny komunikat.

- Ruch z Omiša w stronę Makarskiej został wstrzymany do odwołania; zamknięto również trasę w rejonie Dupci w kierunku Splitu. Pojazdy wyjeżdżające z Omiša kierowane są na objazd przez miejscowość Gata. Policja (Komenda Policji Żupanii Splicko-Dalmatyńskiej) apeluje do kierowców o korzystanie z tras alternatywnych, takich jak autostrada czy droga powiatowa nr 6142 prowadząca przez Naklice

- podała miejscowa policja.

Ogień trawi też Pelješac. Służby ściągają samoloty gaśnicze

Jak się okazuje, Omiš nie jest jedynym miejscem dotkniętym pożarem. W piątek media poinformowały o wybuchu kolejnego groźnego pożaru, tym razem na popularnym półwyspie Pelješac. Tamtejsza sytuacja także wymknęła się spod kontroli. Główny dowódca strażaków, Slavko Tucaković, oficjalnie potwierdził, że nad Pelješac natychmiast wysłano dwa specjalistyczne samoloty gaśnicze Canadair.

Uspokajające informacje nadeszły dopiero po godzinie 7:20 rano. Wówczas portal Index.hr podał, że ratownikom w końcu udało się opanować szalejący w Omišu żywioł i przystąpili do jego dogaszania.

Rolki