Spis treści
- Jakiś czas temu kilkudziesięciu lekarzy wyraziło obawy, że Donald Trump ze względów psychicznych może nie nadawać się do sprawowania władzy, co stwarza poważne ryzyko.
- Mimo ostrzeżeń ekspertów, jego prywatny medyk wciąż przekonuje o świetnej kondycji prezydenta.
- Dowiedz się, jak blisko prezydenta musi przebywać lekarz i jak Donald Trump manipuluje informacjami o swoim zdrowiu.
Kilkudziesięciu lekarzy wzywa do przebadania Donalda Trumpa
W maju w prestiżowym "British Medical Journal" ukazał się apel grupy ponad trzydziestu medyków. Zażądali oni poddania Donalda Trumpa dokładnym badaniom lekarskim. Specjaliści argumentowali, że ich wielomiesięczne obserwacje sugerują, iż jako przywódca światowego mocarstwa może on stwarzać realne niebezpieczeństwo dla świata. Autorzy listu zauważyli u niego "obiektywnie obserwowalne oznaki poważnego zagrożenia zdrowotnego". Wśród podanych przez nich przykładów znalazły się m.in. "znaczne pogorszenie funkcji poznawczych, epizody pozornej senności podczas ważnych wystąpień publicznych, poważne upośledzenie osądu i kontroli impulsów oraz znaczna utrata samokontroli". Lekarze zwrócili również uwagę na "wzniosłe i urojeniowe przekonania" amerykańskiego przywódcy. Według nich, prezydent USA wykazuje oznaki przekonania o własnej nieomylności, a nawet wyobraża sobie siebie jako papieża realizującego "boską misję". Konkluzja ekspertów była jednoznaczna. "Naszym zdaniem Donald J. Trump jest psychicznie niezdolny do pełnienia funkcji prezydenta Stanów Zjednoczonych i że należy jak najszybciej podjąć kroki w celu usunięcia go z urzędu" – podsumowali medycy w swoim apelu.
Od momentu publikacji tego apelu zaszło wiele zdarzeń. Decyzje polityczne, kontrowersyjne komentarze, publiczne wystąpienia oraz aktywność 80-letniego polityka w mediach społecznościowych zdają się potwierdzać obawy specjalistów. Stoi to w jaskrawej sprzeczności z oficjalnymi komunikatami dotyczącymi jego zdrowia. Osobisty medyk prezydenta, dr Barbabella, nieustannie zapewnia o znakomitym stanie zdrowia Trumpa, pomimo że ten nie stroni od niezdrowego jedzenia i unika aktywności fizycznej. Z majowego raportu dr. Barbabelli wynika, że zaawansowana analiza pracy serca z użyciem sztucznej inteligencji oszacowała jego wiek biologiczny na aż 14 lat młodszy niż metrykalny. Jak podkreślił w raporcie dr Barbabella, "prezydent Trump pozostaje w doskonałym zdrowiu, wykazując dobrą sprawność serca, płuc, układu nerwowego i ogólną sprawność fizyczną". Zapewnił także, że intensywny grafik spotkań oraz obowiązków korzystnie wpływają na samopoczucie prezydenta, a jego funkcje poznawcze pozostają na najwyższym poziomie, co czyni go w pełni zdolnym do sprawowania urzędu.
Donald Trump stosuje "regułę trzech minut" wobec swojego lekarza
Dziennik "Wall Street Journal" rzuca nowe światło na relacje łączące prezydenta Stanów Zjednoczonych z jego prywatnym medykiem. Okazuje się, że wobec doktora Barbabelli stosowana jest specjalna zasada, określana mianem "reguły trzech minut". Zobowiązuje ona lekarza do przebywania w takiej odległości od głowy państwa, aby w nagłych wypadkach mógł dotrzeć do niego w czasie krótszym niż trzy minuty. Z informacji przekazanych gazecie przez osobę zaznajomioną z realiami panującymi w Białym Domu, podczas wizyt medycznych z pomieszczenia zazwyczaj wypraszano asystentów, a zachowanie doktora wobec pacjenta miało charakter "skromny i bezpośredni". Redakcja "WSJ" zwraca jednak uwagę na istotny problem. Oficjalne komunikaty na temat stanu zdrowia przywódcy mogą diametralnie mijać się z prawdą, ponieważ to sam Donald Trump ma decydujący wpływ na to, jakie informacje zostaną przekazane do wiadomości publicznej.