Zakazany przysmak w więzieniu i proces przed Sądem Najwyższym
W australijskim stanie Wiktoria doszło do niezwykłego sporu prawnego, w którym główną rolę odgrywa popularny dodatek śniadaniowy. Mężczyzna skazany za morderstwo pozwał władze stanowe, domagając się prawa do jedzenia w więzieniu kultowej pasty Vegemite. Jak informuje serwis NPR, sprawa trafiła do Sądu Najwyższego stanu Wiktoria, który nie wydał jeszcze oficjalnego wyroku.
Produkt został całkowicie zakazany w tamtejszych zakładach karnych z powodu swoich specyficznych właściwości. Z doniesień wynika, że intensywnie pachnąca pasta może służyć osadzonym do zmylenia psów tropiących, a także do nielegalnego wyrobu alkoholu. Mimo to więzień twierdzi, że odebranie mu prawa do spożywania przysmaku stanowi naruszenie praw człowieka.
Ciemna pasta z drożdży symbolicznym przysmakiem Australii
Vegemite to gęste, słone smarowidło o intensywnym zapachu, produkowane z ekstraktu drożdżowego uzyskiwanego przy wyrobie piwa. Stuletni przysmak jest uznawany za jeden z najważniejszych elementów australijskiego śniadania. Recepturę opracował w Melbourne chemik Cyril Callister po I wojnie światowej, gdy w kraju zabrakło sprowadzanej z Wielkiej Brytanii pasty Marmite.
O specyfice tego dodatku opowiedział wnuk wynalazcy, Jamie Callister. Zaznaczył on, że przy pierwszym kontakcie z produktem należy zachować ostrożność, ponieważ nałożenie zbyt dużej porcji nie skończy się dobrze. Wspominał również, że jego ojciec potrafił smarować nim potrawy od spodu, traktując go jak powszechny dodatek do posiłków.
W latach 50. XX wieku popularność przysmaku ugruntowała piosenka z reklamy telewizyjnej, czyniąc go stałym elementem w australijskich domach. Z czasem po ten składnik zaczęli sięgać także szefowie kuchni, dodając go do tradycyjnych dań z makaronu oraz potraw curry.
Nietypowy koktajl na bazie ikonicznego dodatku
Zastosowanie słonego przysmaku wyszło poza tradycyjną kuchnię. Kiamba Briscoe, barman z lokalu New Gold Mountain w centrum Melbourne, stworzył na jego bazie oryginalny drink. Przygotowanie napoju polega na odparowaniu wina chardonnay do momentu usunięcia niemal całego alkoholu, a następnie rozpuszczeniu w nim porcji gęstej pasty.
Mieszanka z dodatkiem masła i innych składników jest gotowana, odcedzana oraz schładzana, tworząc trunek przypominający brudne martini. Gotowy koktajl smakiem nawiązuje do tosta z masłem i Vegemite, oferując charakterystyczną drożdżową nutę. Ten wyjątkowy napój raczej nie pojawi się jednak w najbliższym czasie w australijskich więzieniach.