Szokujące sceny na niemieckim dworcu. Pijani Polacy pluli na siebie i walczyli z policją

Na dworcu kolejowym w niemieckim Hagen doszło do oburzających scen z udziałem polskiej pary. Pijani podróżni awanturowali się, bili i pluli na siebie w miejscu publicznym. Sprawa zakończyła się zatrzymaniem agresywnej 39-latki, która wulgarnie odnosiła się do funkcjonariuszy i szarpała się w trakcie interwencji.

Radiowóz niemieckiej policji na tle dworca w Hagen. O awanturze Polaków na peronie przeczytasz na Eska.
Autor: Google Street View/ Shutterstock

Kłótnia Polaków na dworcu w Hagen

W niedzielę 18 października około godziny 16.20 na głównym dworcu kolejowym w Hagen w Nadrenii Północnej-Westfalii rozegrały się gorszące sceny. Zdezorientowani świadkowie powiadomili policję federalną o brutalnej awanturze pomiędzy dwójką pasażerów.

Z relacji zgłaszających wynikało, że para nie tylko fizycznie się atakowała, ale również wzajemnie się opluwała, co skutecznie zakłócało spokój innym podróżnym czekającym na swoje pociągi.

Mundurowi błyskawicznie udali się na peron przy torach numer 3 i 4, gdzie zastali awanturujących się ludzi, którzy nadal pluli sobie w twarze. Dopiero stanowcza reakcja stróżów prawa sprawiła, że uczestnicy incydentu uspokoili się i pokazali swoje dowody tożsamości.

Zatrzymanie obywateli Polski w Niemczech

Szybko wyszło na jaw, że w zajściu uczestniczyli obywatele Polski: 39-letnia kobieta oraz 40-letni mężczyzna. Podczas rozmowy z mundurowymi tłumaczyli, że są w związku, a całe zamieszanie było jedynie wynikiem ich prywatnej sprzeczki.

Sprawdzenie danych w policyjnym systemie ujawniło, że 39-latka figurowała w rejestrach jako osoba poszukiwana przez prokuraturę w Augsburgu, która chciała ustalić jej miejsce pobytu. Podróżni posiadali ważne bilety i zamierzali jechać do Dortmundu, więc funkcjonariusze postanowili po prostu odprowadzić ich na odpowiedni peron.

Znieważenie policjanta w Hagen

Spokój nie trwał jednak długo, ponieważ w tunelu prowadzącym na peron 39-latka niespodziewanie stanęła na schodach i odmówiła dalszego marszu. Wtedy jeden z policjantów odezwał się do niej w języku polskim, prosząc o pójście dalej.

Jak poinformowała rzeczniczka policji federalnej Anne Rohde: „Kobieta zaczęła głośno krzyczeć i znieważyła funkcjonariusza w języku polskim. Nie zastosowała się również do wydanego polecenia opuszczenia miejsca”.

Próba wyprowadzenia niesubordynowanej pasażerki skończyła się szarpaniną, ponieważ kobieta zaparła się o barierkę i stawiała czynny opór. W końcu 39-latka usiadła na posadzce, a krzyżując ręce próbowała maksymalnie utrudnić policjantom wykonanie ich obowiązków.

Pijana Polka z zarzutami w Niemczech

W trakcie tych wydarzeń 40-letni partner zatrzymanej również starał się przeszkadzać w prowadzeniu interwencji. Mundurowi ostatecznie obezwładnili agresywną podróżną i przetransportowali ją prosto do komisariatu.

Rzeczniczka policji federalnej Anne Rohde przekazała oficjalnie, że „dobrowolne badanie alkomatem wykazało u kobiety 2,1 promila alkoholu w organizmie”.

Służby zza zachodniej granicy rozpoczęły procedurę karną, oskarżając obywatelkę Polski o znieważenie mundurowego oraz stawianie oporu podczas prawnej interwencji. Po upływie kilku godzin nietrzeźwa kobieta została wypuszczona z aresztu i mogła ruszyć w dalszą drogę.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Koszmarny dworzec tuż przy granicy z Polską

ROLKI