Według kolumbijskiego przywódcy do bombardowań doszło w rejonie granicznym, gdzie później odnaleziono zwęglone ciała. Petro podkreślił na platformie X, że nie wydał rozkazu przeprowadzenia nalotów. W jego ocenie kolumbijskie siły bezpieczeństwa nie są odpowiedzialne za atak.
Słowa prezydenta Kolumbii wywołały natychmiastową reakcję władz w Quito. Prezydent Ekwadoru Daniel Noboa zdecydowanie odrzucił sugestie, że jego kraj mógł prowadzić operację na terytorium sąsiada. − Prezydencie Petro, pana słowa to fałsz. My działamy na naszym terytorium, nie na pańskim − odpowiedział Noboa.
Kto odpowiada za bombardowania na granicy Kolumbii i Ekwadoru?
Spór między przywódcami wybuchł po tym, jak Petro zasugerował wcześniej, że to właśnie Ekwador miał podłożyć bomby po kolumbijskiej stronie granicy. Noboa utrzymuje jednak, że działania jego kraju są częścią szerokiej operacji wymierzonej w narkoterroryzm.
Ostra wymiana zdań między prezydentami
Ekwadorski prezydent poinformował, że zbombardowane miejsca były kryjówkami dla grup powiązanych z przemytem narkotyków. Według niego większość członków tych ugrupowań stanowili Kolumbijczycy. − Będziemy kontynuować oczyszczanie i odbudowę Ekwadoru − zadeklarował prezydent, cytowany przez agencję Reutera.
Operacja Ekwadoru przeciwko narkoterroryzmowi
Operacja przeciwko gangom przemytników narkotyków rozpoczęła się w niedzielę i obejmuje cały kraj. Władze w Quito przekazały, że działania są prowadzone przy wsparciu państw sojuszniczych, w tym Stanów Zjednoczonych.
Jednocześnie rząd Ekwadoru nie poinformował o szczegółach operacji wojskowych prowadzonych w pobliżu granicy z Kolumbią. Nie udzielono też odpowiedzi na pytania dotyczące okoliczności znalezienia zwęglonych ciał.
Makabryczne odkrycie i polityczna wymiana oskarżeń tylko pogłębiają napięcia między sąsiadującymi krajami. Wciąż nie wiadomo, kim były ofiary ani w jakich dokładnie okolicznościach zginęły. Jedno jest pewne − sprawa wywołała poważny międzynarodowy spór i rodzi kolejne pytania o to, co naprawdę wydarzyło się na pograniczu Kolumbii i Ekwadoru.