Spis treści
Nagła fala zachorowań. Rodzice w szoku
Według informacji podawanych przez lokalne media, objawy pojawiały się błyskawicznie i dotyczyły głównie silnych dolegliwości żołądkowo‑jelitowych. Miasto Kassel potwierdziło, że 120 dzieci jest obecnie chorych, a rodziny zostały już powiadomione przez szkołę i opiekunów.
– To bardzo nietypowa sytuacja. Liczba przypadków wzrosła w krótkim czasie do poziomu, którego nie mogliśmy zignorować – przekazały władze miasta, cytowane przez „Nordkurier”.
Szkoła zamknięta. Władze: działamy prewencyjnie
Placówka w dzielnicy Waldau pozostanie zamknięta co najmniej do końca tygodnia. Decyzja ma charakter prewencyjny i ma chronić zarówno zdrowe dzieci, jak i personel.
– Zamknięcie ma na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby oraz umożliwienie dokładnego zbadania sytuacji – poinformowało miasto Kassel.
Władze podkreślają, że współpracują z odpowiednimi służbami sanitarnymi, które już rozpoczęły analizę źródła zakażeń.
Co wywołało chorobę? Na razie same pytania
Najbardziej niepokojący element całej sprawy to fakt, że przyczyna masowych zachorowań wciąż pozostaje nieznana. Nie ma potwierdzenia, czy chodzi o wirusa, skażenie żywności, czy może kontakt z zanieczyszczoną wodą.
– Ustalenie źródła infekcji jest priorytetem. Na ten moment nie możemy wskazać jednoznacznej przyczyny – przekazały służby sanitarne.
Miasto zapewnia, że gdy tylko pojawią się nowe informacje, zostaną one natychmiast przekazane opinii publicznej.
Rodzice czekają na odpowiedzi
W mediach społecznościowych pojawiają się liczne komentarze zaniepokojonych rodziców, którzy domagają się szybkiego wyjaśnienia sytuacji. Choć władze działają zgodnie z procedurami, brak jasnych informacji budzi emocje.
Na razie wiadomo jedno: Kassel zmaga się z największą od lat falą zachorowań wśród uczniów, a szkoła Waldau stała się epicentrum tajemniczej infekcji.
