Spis treści
Skandal na gali Złotej Piłki 2026. Wielkie problemy organizacyjne
Chociaż wręczenie Złotej Piłki to tradycyjnie wielkie święto piłki nożnej, tegoroczna odsłona plebiscytu pozostawiła w środowisku sportowym bardzo złe wrażenie. Problemy pojawiły się jeszcze przed oficjalnym startem imprezy, ponieważ gigantyczne korki w Londynie zatrzymały w drodze najważniejsze gwiazdy wieczoru. Organizatorzy długo milczeli w sprawie zmiany harmonogramu, a o godzinie 21 w telewizji normalnie nadawano program ze studia. Kiedy w mediach ogłoszono półgodzinny poślizg, okazało się, że o godzinie 21:30 uruchomiono jedynie zegar odliczający czas do właściwego startu, który nastąpił ostatecznie z 45-minutowym opóźnieniem.
Złota Piłka dla Alexii Putellas. Polka Ewa Pajor na podium
Właściwa ceremonia ruszyła trzy kwadranse po czasie... od występu znanej wokalistki Jorjy Smith. Kiedy na scenę wyszli gospodarze wieczoru, czyli Kate Scott oraz Thierry Henry, wielu obserwatorów liczyło na szybkie i sprawne nadrobienie straconego czasu. Rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała jednak oczekiwania wszystkich optymistów liczących na dynamiczne tempo imprezy.
„Niewiarygodne - pomimo 45-minutowego opóźnienia, organizatorzy nic sobie z tego nie robią i gala idzie normalnym tempem, a już po 3 kategoriach mamy przerwę reklamową” – relacjonował na żywo "Super Express", nie kryjąc zdziwienia decyzją o emisji spotów w momencie, gdy wydarzenie ledwo nabrało tempa. Wręczaniu statuetek w poszczególnych kategoriach nieustannie towarzyszyły niespieszne rozmowy oraz materiały wideo, w przeciwieństwie do rozwiązań znanych chociażby z polskiej Gali Mistrzów Sportu.
Grób Jacka Magiery przed Wszystkich Świętych. Wyjątkowe symbole na mogile trenera
Gwizdy tuż przed wręczeniem Złotej Piłki
Najlepszym podsumowaniem tego nieudanego wieczoru była reakcja publiczności zgromadzonej w sali około godziny 23:30. Wówczas na scenę wniesiono wreszcie Złote Piłki, zaproszono wręczającego jedną z nich Michaela Owena i pokazano dziesięć nominowanych piłkarek. W tym kluczowym momencie Kate Scott musiała jednak zachować dobrą minę do złej gry i zapowiedzieć kolejną przerwę reklamową, co wywołało głośne gwizdy na widowni. Trudno oczywiście obarczać winą samych prowadzących, ponieważ za ten chaos odpowiadali wyłącznie nadzorujący galę organizatorzy, którzy kompletnie się nie popisali.
Na szczęście sam moment wręczenia głównych nagród, po które sięgnęli Alexia Putellas oraz Harry Kane, przebiegł już w odpowiedniej i podniosłej atmosferze. Oboje triumfatorzy otrzymali nielimitowany czas na swoje przemówienia i zyskali ogromną sympatię kibiców, co jednak nie zmienia faktu, że organizacyjna klapa podczas gali Złotej Piłki 2026 zakończonej godzinę po czasie jeszcze długo będzie wywoływać duży niesmak.