- 1 czerwca Maja Chwalińska powalczy o miejsce w ćwierćfinale French Open.
- Polka, która zaczynała od kwalifikacji, jest jedną z największych niespodzianek tegorocznej edycji turnieju.
- Zawodniczka gra w Paryżu już trzeci tydzień, a jej żartobliwe słowa o wydłużonym pobycie i kosztach wywołały nieoczekiwane reakcje.
Zamieszanie wokół Mai Chwalińskiej przed meczem o ćwierćfinał Roland Garros
Zmagania Mai Chwalińskiej w Roland Garros 2026 wystartowały 18 maja. W pierwszej rundzie eliminacji nasza reprezentantka pewnie odprawiła z kwitkiem Francuzkę Alice Rame. Wówczas nikt nie spodziewał się, że to dopiero początek fenomenalnej passy. Polka w kolejnych starciach pokonała Carole Monnet oraz Suzan Lamens, awansując do turnieju głównego Wielkiego Szlema dopiero po raz trzeci w swojej karierze. Na paryskich kortach prezentuje znakomitą formę. W drodze do najlepszej szesnastki wyeliminowała wielkie nazwiska: mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng (6:4, 6:0), rozstawioną z numerem 23 Elise Mertens (6:4, 6:0) oraz dawną trzecią rakietę rankingu, Marię Sakkari (1:6, 6:3, 6:2). Dzięki tym wynikom zawodniczka po raz pierwszy wystąpi w decydującym tygodniu turnieju wielkoszlemowego i może liczyć na największą wypłatę w życiu. To właśnie te okoliczności stały się pretekstem do żartobliwej wypowiedzi po ostatnim zwycięstwie.
Maja Chwalińska walczy o ćwierćfinał French Open. Diane Parry rywalką Polki
Mam nadzieję, że są jeszcze wolne miejsca, albo że wystarczy mi pieniędzy. Wiem, że tutaj dużo zarobię, ale środki nie są przelewane od razu. Módlcie się za mnie
- słowa Chwalińskiej wywołały rozbawienie na francuskich trybunach, ale w ojczyźnie potraktowano je nieco inaczej. Szybko zareagowała marka Oshee, wspierająca na co dzień między innymi Igę Świątek.
„Ktoś poleci nocleg w Paryżu? Say no more. My nie polecamy. My rezerwujemy. Gratulacje i powodzenia dalej - Maja, skup się na grze, resztą zajmiemy się my - także tym, żeby twoi bliscy mogli być obok. Hydrate Your Dreams!” – napisała firma w swoich kanałach, ogłaszając że załatwiła noclegi dla najbliższych rewelacyjnej tenisistki.
Kibice dosadnie po blamażu reprezentacji Polski z Ukrainą. "Zlikwidować lakier do włosów"
Wobec narastającego w internecie zamieszania, głos zabrał także BKT Advantage Bielsko-Biała, czyli klub reprezentowany przez Polkę.
Pragniemy uspokoić zaniepokojonych kibiców - Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała od lat wspierał i nieustannie wspiera Maję Chwalińską. Tenisistka miała oraz wciąż ma zapewniony hotel w Paryżu i przygotowuje się do poniedziałkowego meczu z Diane Parry. Firma Oshee postanowiła dodatkowo wesprzeć Maję Chwalińską, za co w imieniu zawodniczki jesteśmy bardzo wdzięczni!
Tym samym Chwalińska mogła bez przeszkód kontynuować przygotowania do największego wyzwania w swoim dotychczasowym sportowym życiu. W tegorocznej edycji imprezy po raz pierwszy stanie naprzeciwko przeciwniczki plasującej się na zbliżonym poziomie w zestawieniu WTA. Mecz odbędzie się na legendarnej arenie Philippe Chatrier. Początek spotkania z Francuzką Diane Parry zaplanowano na poniedziałek, 1 czerwca, w okolicach godziny 13:00. Panie wyjdą na kort tuż po zakończeniu męskiego starcia pomiędzy Cobollim a Svajdą.