Polska przegrywa z Ukrainą. Fani na stadionie we Wrocławiu bezlitośni
Po porażce reprezentacji Polski z Ukrainą (0:2) we Wrocławiu fani, zapytani przez reportera Radia Eska, nie przebierali w słowach. Wśród zgromadzonych pod stadionem opinii przeważało rozczarowanie postawą piłkarzy. Wskazywano na brak zaangażowania i skuteczności.
– Co dzisiaj zawiodło? Mi się wydaję, że wszystko. Ale kibice przynajmniej nie zawiedli. To jest najważniejsze.
– Brak zaangażowania naszych piłkarzy. Ukraina zdecydowanie lepiej grała, miała mniej okazji, ale była bardziej skuteczna.
– Wie pan co? Nie wiem, czy Lewandowski w ogóle grał w piłkę. Nie grał. Lewandowski nie istniał.
– Widać, że może nie mają takiej energii między sobą. Były okazje, ale niestety chyba zabrakło trochę szczęścia. Po prostu życiowego szczęścia, trzeba więcej szczęścia na przyszłość. Może postawić bardziej na młodych i będzie dobrze.
– Dziadostwo.
– Nie przewidzieliśmy takiej żenady i takiej gry.
– To jest potwarz.
– Dużo zabrakło? Wszystkiego zabrakło. Tam nikt nie dojechał.
– Po prostu nie mamy trenerów. No przecież to co my mamy, to nie są trenerzy. Oni powinni kogoś znaleźć, żeby ktoś zobaczył z góry, z korony, nie z boiska, żeby coś podpowiedział. To nie jest gra, to nie jest gra. To jest zabawa w ciuciubabkę.
– Zlikwidować lakier do włosów i po prostu przestać kupować bilety, to może się opamiętają.
Mecz Polska - Ukraina. "Zwalniamy wszystkich"
Kibice podkreślali, że zabrakło wszystkiego, od taktyki po walkę na boisku. Według niektórych fanów piłkarze potraktowali to spotkanie zbyt luźno. Oberwało się także debiutantom i sztabowi szkoleniowemu. Pojawiły się również głosy na temat problemów mentalnych kadry narodowej, która nie potrafi zdominować przeciwnika. Fani domagają się zdecydowanych zmian.
– Zawodnicy nie dali z siebie nic. Dla mnie mecz typowo towarzyski. Widać było, że dwie drużyny bez rywalizacji na mundialu. Ukraina z nami wygrała i na trybunach i na boisku. Myślę, że my od dłuższego czasu mamy problem mentalny i my nie potrafimy rozgrywać takich meczów, gdzie musimy pokazać, że dominujemy i na boisku. Ja, jako kibic, nie mam oczywiście pretensji do takich zawodników jak Lewandowski, jak Zieliński, którzy rozgrywają sezon, ale jest tu rzesza kibiców, którzy przyjeżdżają ze wszystkich stron, z każdej strony Polski, a na meczach jest... jutro jest Dzień Dziecka, tak? Było bardzo słabo. I na trybunach i na boisku.
– Doping był dobry, ale piłkarzy brak.
– Zwalniamy wszystkich.
– Młodzi nic nie pokazali. Totalne dno. To trzeba grać piłeczkę. Ruch, ruch, a tu wychodzi Pyrka to traci piłki.
– No niestety, na tą chwilę nie ma następcy Lewandowskiego. Nie mamy napastnika.
– Jestem zażenowany.
– Ja zmieniłbym przede wszystkim zaangażowanie. Trener Urban powinien siąść z tymi zawodnikami. Albo gramy, albo nie gramy! Przychodzi prawie 40 tysięcy przychodzi... Oni nic nie grają, proszę pana.
– Zero zaangażowania. To jest zero zaangażowania. Ukrainie się chciało grać, a naszym nie. Nestety, oni przyjechali na WA-KA-CJE.