Starcie czołowych drużyn Ekstraklasy
Czwartkowy mecz Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok to zaległe spotkanie 5. kolejki Ekstraklasy, które pierwotnie miało się odbyć 23 sierpnia. Obie drużyny przesunęły termin ze względu na kwalifikacje do Ligi Europy. Zespoły mogą pochwalić się świetnym startem w lidze i wywalczeniem awansu do fazy ligowej rozgrywek europejskich.
Stawka jest wysoka dla obu drużyn. Zwycięstwo Lecha Poznań zapewni mu samodzielne prowadzenie w tabeli Ekstraklasy przy jednym meczu zaległym mniej od Legii Warszawa. Natomiast triumf Jagiellonii pozwoli jej na zrównanie się punktami ze stołecznym klubem.
„Nie spodziewam się jakiegoś taktycznego, zamkniętego spotkania. Wręcz przeciwnie, zakładam, że będzie to otwarty mecz, bo taki styl preferują obie drużyny. Jagiellonia to zespół, który ma dobrego trenera i zawodników o wysokiej jakości. Oni razem pracują już przez wiele sezonów, mają swoją filozofię. Starają się przejmować inicjatywę, kreować sytuacje. To drużyna, która obok naszej, gra najlepszą piłkę w lidze” – powiedział szkoleniowiec „Kolejorza” na konferencji prasowej.
Kluczowe braki kadrowe Lecha Poznań
Niels Frederiksen, trener Lecha, musi zmierzyć się z brakami kadrowymi w swoim zespole. Z powodu kontuzji kostki, której nabawił się podczas meczu w Łodzi, wykluczony z gry na kilka tygodni będzie Antoni Kozubal, ważny gracz środka pola poznańskiej drużyny.
Pomimo nieobecności Kozubala, szkoleniowiec Lecha może liczyć na powrót innych kluczowych zawodników. Mikael Ishak, kapitan zespołu, wyleczył uraz mięśnia dwugłowego i jest gotowy do gry w czwartkowym hicie Ekstraklasy, co z pewnością ucieszy kibiców z Poznania.
„Kozubal wróci do nas prawdopodobnie po przerwie na reprezentację (ekstraklasa wznowi rozgrywki 10 października). Jest dla nas bardzo ważnym piłkarzem i to w wielu aspektach. Wiele spotkań w tym sezonie rozpoczynał w wyjściowym składzie. Gustav Berggren może z powodzeniem być dobrym zastępstwem dla Kozubala, myślę, że pod jego nieobecność będzie miał szansę otrzymać więcej minut. Jest też Radek Murawski, wrócił do składu Filip Jagiełło. Myślę, że mamy zabezpieczony środek pola” – podkreślił Duńczyk.