Spis treści
- Letnie okienko transferowe to czas, w którym piłkarskie kluby nie szczędzą środków na pozyskiwanie nowych talentów.
- Klub Manchester City wydał ogromną kwotę około 630 milionów złotych na zakup Enzo Fernandeza z Chelsea.
- Taka suma pozwala na nabycie luksusowych dóbr, co ukazuje rozmach i specyfikę współczesnego rynku piłkarskiego.
Enzo Fernandez w nowym klubie. Kosztowny pomocnik w Manchesterze City
Podczas letnich transferów byliśmy świadkami niesamowitych wydatków wielu drużyn. Najgłośniejszym echem odbiła się zmiana barw klubowych przez Enzo Fernandeza. Argentyńczyk przeniósł się z Londynu do Manchesteru za 125 milionów funtów, co daje około 630 milionów złotych dla Chelsea.
Nie tylko ten transfer wywołał poruszenie na rynku. Wiele innych europejskich potęg decydowało się na podobne kroki. Morgan Rogers przeniósł się do Chelsea za 138 mln euro, z kolei Elliot Anderson dołączył do Manchesteru City za 135 mln euro, a Bradley Barcola został piłkarzem Liverpoolu za 125 mln euro. Te sytuacje pokazują, jak bardzo zmieniły się realia finansowe w piłce nożnej. Mimo wielu głośnych nazwisk to przeprowadzka Fernandeza przykuła największą uwagę.
Przeczytaj także: Gorące chwile "Way of Blonde" i jej żony w przyczepie. Odważne kadry trafiły do sieci
Co można mieć za 630 milionów złotych? Od prywatnej wyspy po luksusowe auta
Pieniądze wydane na zakup jednego piłkarza przez Manchester City to wręcz abstrakcyjna suma. Można by za nią nabyć wiele ekskluzywnych dóbr. Za około 630 milionów złotych można zrealizować niezwykłe inwestycje:
- Prywatna wyspa: Kwota ta pozwala na zakup urokliwej wyspy, np. Rangyai w Tajlandii.
- Jachty z basenami: Możliwe byłoby kupno kilku morskich jednostek z lądowiskiem dla helikoptera.
- Drogie samochody: Za taką kwotę można by zbudować kolekcję kilkudziesięciu pojazdów marek Bugatti lub Koenigsegg.
Teoretycznie za tak wielkie pieniądze można mieć wszystko, jednak luksusowych dóbr nie można wykorzystać w profesjonalnym meczu piłkarskim.