US Open. Gael Monfils wygrywa w 40. urodziny i przechodzi do historii

Gael Monfils w wyjątkowy sposób uczcił swoje 40. urodziny podczas wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku. Francuski tenisista pokonał w pierwszej rundzie Adolfo Daniela Vallejo. To rzadki wyczyn w historii nowojorskiej imprezy.

Ręce tenisisty uderzającego piłkę rakietą tuż nad kortem. O historycznym sukcesie Gaela Monfilsa przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce tenisisty uderzającego rakietą w piłkę na niebieskim korcie. Spod rakiety unosi się pył.

Urodzinowe zwycięstwo Monfilsa

Francuz Gael Monfils, grający z „dziką kartą”, pokonał Paragwajczyka Adolfo Daniela Vallejo 2:6, 6:1, 6:2, 6:0 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego US Open w Nowym Jorku. Początek spotkania nie zapowiadał łatwej wygranej. W pierwszym secie półfinalista turnieju z 2016 roku grał nieprecyzyjnie i musiał uznać wyższość 18 lat młodszego przeciwnika.

Sytuacja uległa diametralnej zmianie w drugiej partii. 40-letni Monfils, obecnie 311. w rankingu ATP, przejął kontrolę nad meczem, wygrywając pięć gemów z rzędu. Zdeprymowało to 60. w zestawieniu Paragwajczyka, a Francuz utrzymał przewagę również w trzecim i czwartym secie, pewnie awansując do kolejnej fazy turnieju.

- Czułem, że w pierwszym secie było dużo napięcia, bardzo się starałem. Nie czuję się aż tak źle, ale wciąż boję się dać z siebie 100 procent, bo nie mam w sobie tyle energii – wyjaśnił Francuz podczas konferencji prasowej.

- Ma 22 lata, więc oczywiście się cieszę. To wspaniale, że pokonałem go tak zdecydowanie – nie ukrywał Monfils po meczu.

Kto będzie kolejnym rywalem Francuza?

Po zakończeniu spotkania kibice przygotowali dla solenizanta niespodziankę. Zgromadzeni na trybunach fani, wyposażeni we flagi i specjalne transparenty, odśpiewali mu głośne „sto lat”. Tenisista, dla którego obecny sezon ma być ostatnim w karierze, dołączył do elitarnego grona graczy 40-letnich lub starszych, obok Kena Rosewalla i Jimmy'ego Connorsa, z wygraną w US Open.

W drugiej rundzie nowojorskiego szlema Gael Monfils zmierzy się z Learnerem Tienem z USA, rozstawionym z numerem 14. Będzie to okazja do rewanżu za niedawną porażkę w turnieju ATP 1000 w Montrealu, gdzie Amerykanin wygrał w trzech setach. Monfils, niesiony wsparciem nowojorskiej publiczności, z pewnością postara się o kolejne zwycięstwo.

- To było bardzo wyjątkowe. Gra w moje 40. urodziny... Sprawiliście, że było niesamowicie. Jesteście naprawdę niesamowitą publicznością, za każdym razem tworzycie elektryzującą atmosferę. Zachowajmy trochę energii na następną rundę – powiedział zwycięzca w krótkiej rozmowie na korcie po spotkaniu.

Rolki