Władimir Semirunnij wrócił do Polski. Wyjątkowa niespodzianka na lotnisku!

2026-02-24 11:36

Emocje po zakończeniu igrzysk olimpijskich wciąż są żywe, a polska kadra łyżwiarzy szybkich zameldowała się już w kraju. Władimir Semirunnij, zdobywca srebrnego medalu, został gorąco przywitany na lotnisku przez grupę najbliższych osób. Na widok ukochanej Klaudii 23-latek zareagował szczególnie emocjonalnie, a wszystko uwieczniły kamery i aparaty fotoreporterów.

Władimir Semirunnij stał się jedną z najjaśniejszych postaci polskiej reprezentacji podczas zmagań w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Urodzony w Rosji zawodnik dotrzymał słowa danego przed wylotem do Włoch i sięgnął po olimpijski krążek. Specjalista od długich dystansów wywalczył srebro w biegu na 10 000 metrów, sprawiając ogromną radość polskim kibicom. Sukces ten ma szczególne znaczenie także dla jego partnerki, Klaudii, która sama uprawia łyżwiarstwo i mocno dopingowała 23-latka w drodze na podium.

Kacper Tomasiak spotkał się z prezydentem. Wszyscy patrzą na to, co trzyma w dłoni

Jaką dyscyplinę uprawia ten sportowiec? Tylko ekspert rozwiąże ten quiz
Pytanie 1 z 8
Aleksandra Mirosław ostatnio zdobyła złoty medal olimpijski. W jakiej dyscyplinie?
quizsportowcy

Wzruszające sceny po powrocie Semirunnija do Polski

Samolot z polską kadrą łyżwiarzy wylądował w kraju w poniedziałek późnym wieczorem. Na pokładzie zabrakło kontuzjowanej Kamili Sellier, a na pozostałych zawodników czekała spora grupa fanów. Uwagę wszystkich przykuł moment wyjścia wicemistrza olimpijskiego z terminala. Semirunnij natychmiast skierował się w stronę swojej ukochanej, tonąc w jej objęciach. Sportowiec był przekonany, że odbierze go jedynie kolega, tymczasem na miejscu stawili się niemal wszyscy jego przyjaciele z klubu.

„Kompletnie nie spodziewałem się, że na lotnisku będzie czekało na mnie tyle znajomych twarzy. Mam wrażenie, że przyjechał tutaj dla mnie cały klub. Wiedziałem tylko o przyjeździe przyjaciela, bo miał mi pomóc z walizkami i zorganizować powrót do domu. Ostatecznie okazało się, że była także moja dziewczyna Klaudia i reszta przyjaciół. Strasznie się ucieszyłem na ich widok. Nie spodziewałem się, że przyjdzie aż tyle ludzi, by mnie przywitać. Od kilku dni udzielam mnóstwa wywiadów, co chwilę ktoś prosi mnie o zdjęcie i to jest bardzo przyjemne. Lubię ludzi, a widzę, że coraz więcej ludzi lubi mnie” - mówił zgromadzonym dziennikarzom 23-latek, cytowany przez Fakt.

Młody zawodnik wybiega już myślami w przyszłość, planując walkę o złoty medal za cztery lata. Zanim to jednak nastąpi, musi dokończyć bieżący sezon, który wcale się nie skończył. W dniach 5-8 marca łyżwiarze będą rywalizować podczas mistrzostw świata w Heerenveen, gdzie Semirunnij ponownie zamierza włączyć się do gry o najwyższe laury. Przed kolejnymi startami zamierza jednak nadrobić stracony czas i poświęcić go swojej partnerce.