Koszmarny wypadek na lodzie
Do dramatycznych scen doszło podczas ćwierćfinałowego biegu na dystansie 1500 metrów. W wyniku nieszczęśliwego upadku Polka została uderzona płozą łyżwy przez Amerykankę Kristen Santos-Griswold. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie, a interwencja służb medycznych była natychmiastowa. Zawodniczkę zniesiono z tafli na noszach i przetransportowano do placówki medycznej. Tam, w nocy z piątku na sobotę, przeszła zabieg chirurgiczny, ponieważ badania wykazały uszkodzenie jednej z kości twarzoczaszki.
ZOBACZ TEŻ: Skład Polaków na Puchar Świata w Kulm. Wiemy, dlaczego zabraknie Kacpra Tomasiaka
Stan zdrowia polskiej zawodniczki
Już w sobotę łyżwiarka uspokajała kibiców, zapewniając o poprawie swojego samopoczucia. Dzień później wykazała się wielką klasą, prosząc, aby nie obarczać winą za zdarzenie amerykańskiej rywalki. W trakcie weekendu 25-latka była poddawana dodatkowym badaniom okulistycznym. Decyzje o dalszym postępowaniu zależały od lekarza prowadzącego. Ostatecznie potwierdzono, że Polka mogła opuścić klinikę i udać się w drogę powrotną.
ZOBACZ TEŻ: Spowodowała koszmarny wypadek Polki. Amerykanka w końcu przerwała milczenie
„Kamila wyszła ze szpitala, wraca autem z rodzicami do Polski. Czuję się lepiej, choć jeszcze jest bardzo obolała. Reszte diagnostyki bedzie przechodziła w Polsce” – przekazała Katarzyna Kochaniak z polskiej misji olimpijskiej.