– Szykuje się ciekawy debiut z rywalem z Black Power. Gość potrafi boksować. To dobrze, bo ze mną cepeliady nie będzie, mam precyzję i refleks – mówi Daniel RUTEK Rutkowski przed galą GROMDA 24: VENDETTA. Limitowana pula biletów dostępna jest na eBilet.
GROMDA. Nie ma miękkiej gry
Rutkowski wraca pamięcią do pojedynku sprzed czterech lat, gdy w walce bokserskiej w rękawicach pokonał Damiana Kiwiora.
– To była moja piąta walka i potwierdzenie, że „coś” potrafię. A fanów boksu myślę, że przekonałem już w tej pierwszej z Przemkiem Runowskim w 2020 roku. Co z tego, że wywodzę się z zapasów. Pokazałem, że zapaśnik może dobrze boksować, choć nigdy wcześniej nie zajmowałem się tym sportem.
Sam przyznaje, że debiut w GROMDZIE będzie wymagający.
– Dostałem nazwisko, to zagraniczny zawodnik z BLACK POWER. Taki nabity, krótki, ale silny. Mój trener przyznał, że potrafi boksować. Więc w tej walce wspomnianej cepeliady nie będzie, lecz szermierka bokserska.
Choć przez lata imponował sylwetką, zapewnia, że nawet podczas przerwy od startów nie odpuścił treningów.
– Na „wczasach” codziennie trenowałem, nawet po 3–4 razy, więc nie było mowy, że się zapuszczę. Kiedyś robiłem dużo siły i doszedłem do 82 kg. Uznałem, że to przegięcie i zacząłem zbijać. Normalna waga to 76–78 kg. Koncentruję się na zawodnikach z okolic 80 kg. W boksie na gołe piąchy potężny chłop może zmiażdżyć fizycznością, impetem, natarciem. Często to cepeliada, a im ktoś mniejszy, tym szanse nikłe. Gdyby doszło do kopnięć, wtedy byłoby łatwiej.
Rutkowski podkreśla, że największym wyzwaniem w tej formule jest nieprzewidywalność.
– Szykuję się jak do walki bokserskiej, a trudnością jest brak planu. Nawet najlepszy game plan może pójść w piach po paru sekundach. Nie wiadomo, co rywal zrobi.
Jak sam przyznaje, prawdziwy „taniec” zaczyna się od drugiej rundy.
– Pierwsza runda jest wyniszczająca, każdy ma mnóstwo sił i ognia. Ale od drugiej rundy zaczyna się boks, konieczne są precyzja i refleks. Ci słabsi kondycyjnie są już zmęczeni i łatwiej ich ustrzelić.
Ryzyko? Jest wpisane w ten sport.
– O twarz się nie obawiam. Ale skoro powiedziałem A, to mówię B i walczę, nawet mimo ryzyka połamania rąk. Trzeba być super precyzyjnym i stabilnym, bo szkoda łap.
Zapytany o zawodnika, który zrobił na nim największe wrażenie w GROMDZIE, wskazuje bez wahania:
– Mateusz Don Diego Kubiszyn. Bardzo ładnie boksuje, nie daje sobie zrobić większej krzywdy. Walczy mądrze, taktycznie, inteligentnie.
POLSKA SIŁA vs BLACK POWER 2
GROMDA 24: VENDETTA już 27 lutego!
Limitowana pula biletów na eBilet.pl
ZOBACZ NA ŻYWO w PPV na GROMDA.tv
Czas ponownie zebrać najlepszych ulicznych wojowników, którzy staną do walki na gołe pięści. Ekipa kontra ekipa. 4 vs 4 w brutalnej konfrontacji. Walka bez punktowania, do samego końca. Nokauty gwarantowane.
Wraca także HEAVYHEART. Kto zatrzyma mroczny koszmar polskich kibiców? Ulubieniec fanów CHACIA, pogromca Niemców PIASEK, polski terminator FIZOL, a może ktoś inny? Jedno jest pewne – w GROMDZIE nie ma miejsca na kalkulację.
Tutaj nie było, nie ma i nie będzie miękkiej gry.
Let’s get ready to GROMDA!
Tekst sponsorowany