Historyczna porażka Interu w europejskich pucharach
W drugiej kolejce fazy grupowej Inter Mediolan przegrał na własnym stadionie z Club Brugge 3:4. Gospodarze przegrywali od 30. minuty po rzucie karnym wykorzystanym przez Nicolo Tresoldiego, który w drugiej połowie skompletował hat-tricka. Dwa trafienia dla włoskiego zespołu zanotował Lautaro Martinez, ale po bramce Romeo Vermanta Belgowie prowadzili już 4:2. W doliczonym czasie gry rozmiary porażki zmniejszył Ange-Yoan Bonny, a Piotr Zieliński przebywał na murawie przez 88 minut.
Pierwszy raz w całej historii mediolański klub zanotował fatalną passę czterech przegranych z rzędu w europejskich pucharach. Na tę niechlubną serię składają się dwie porażki z Bodoe/Glimt w poprzedniej edycji, przegrana z Realem Madryt na inaugurację obecnego sezonu oraz najnowsza wpadka z Club Brugge. Niezbyt pomyślnie we wtorek zaprezentowało się również SSC Napoli, które pomimo prowadzenia przegrało na wyjeździe z Villarrealem 1:3 po golach Georgesa Mikautadze, Santiago Mourino i Tanitoluwy Oluwaseyi'a.
Kto znajduje się na szczycie tabeli?
Z kolei polski obrońca Tymoteusz Puchacz wybiegł w pierwszym składzie Sabah Baku, a mistrzowie Azerbejdżanu pokonali Slavię Praga 2:0 po golach Kaheema Parrisa i Joy-Lance'a Mickelsa. W barwach pokonanych z ławki rezerwowych weszli Wiktor Nowak oraz Oskar Kubiak. Emocji nie zabrakło w Norwegii, gdzie Bayern Monachium niespodziewanie zremisował na wyjeździe 3:3 z miejscowym Vikingur FK. Dwie bramki dla Bawarczyków zdobył Harry Kane, zrównując się z legendarnym Thomasem Muellerem, a goście kończyli mecz w osłabieniu po czerwonej kartce Michaela Olise.
W innych meczach FC Barcelona wygrała z Galatasaray Stambuł 4:1, a na ławce rezerwowych hiszpańskiego zespołu znajdował się Wojciech Szczęsny. Obecnie trzy zespoły odniosły do tej pory dwa zwycięstwa w elitarnych rozgrywkach, a są to prowadząca w tabeli Barcelona, Arsenal Londyn oraz Sporting Lizbona. Dziś, w środę, odbędą się kolejne mecze, w tym szlagierowe starcie Manchesteru City z Paris Saint-Germain oraz sentymentalny powrót trenera Realu Madryt, Jose Mourinho, na rzymskie Stadio Olimpico w starciu z AS Romą.