Spis treści
Zachowanie Lamine'a Yamala po trafieniu Roberta Lewandowskiego
Po sobotnim starciu Dumy Katalonii z madryckim Atlético obiektywy uchwyciły ogromną złość Lamine’a Yamala tuż przed końcem rywalizacji. Młody Hiszpan całkowicie zignorował decydujące trafienie Roberta Lewandowskiego z 87. minuty. Osiemnastoletni zawodnik sprawiał wrażenie kompletnie obojętnego na fakt, że jego drużyna właśnie wyszła na prowadzenie i jest niezwykle blisko bardzo cennego triumfu.
Kto w sztabie Barcelony zdenerwował utalentowanego Hiszpana?
W pierwszych godzinach po spotkaniu eksperci sugerowali, że frustracja gracza była wymierzona w trenera Hansiego Flicka. Najświeższe ustalenia hiszpańskich dziennikarzy wskazują jednak na zupełnie inną osobę. Jak donosi dziennik "Mundo Deportivo" oraz eksperci telewizji DAZN, nastolatek wdał się w otwarty konflikt z José Ramónem de la Fuente. To właśnie trener bramkarzy Barcelony, odpowiadający dodatkowo za stałe fragmenty gry, miał rzekomo wyprowadzić z równowagi młodą gwiazdę.
Telewizja DAZN przygotowała obszerną analizę wideo, która rzuca nowe światło na tę nerwową sytuację. Z opublikowanych nagrań wynika, że hiszpański zawodnik coraz gorzej znosił ostre przewinienia rywali, kontrowersyjne decyzje arbitra oraz nieskuteczność kolegów. Czarę goryczy przelała gwałtowna reakcja De la Fuente na samolubny strzał gracza zamiast kontynuowania zespołowej akcji. Obiektywy zarejestrowały krótką, lecz bardzo wymowną wymianę nieprzyjaznych gestów i nerwowe wymachiwanie rękami z obu stron.
Brak celebracji po bramce Lewandowskiego i nerwowa rozmowa z trenerem
W szczytowym momencie poirytowania osiemnastolatek nerwowo pokazywał palcem w kierunku tablicy z wynikami. Kiedy zaledwie chwilę później Robert Lewandowski umieścił piłkę w siatce, nastolatek całkowicie zbojkotował wspólną celebrację. Gracz zachował pełną obojętność wobec ogromnego sukcesu swojej ekipy. Ograniczył się on wyłącznie do niezwykle chłodnego przybicia piątki z jednym z boiskowych partnerów.
Zgodnie z doniesieniami lokalnej prasy, foch prezentowany przez Lamine'a Yamala w drodze do szatni był bezpośrednim pokłosiem wspomnianej scysji i narastającej złości. Zaniepokojony główny menedżer, Hansi Flick, zbliżył się do wychowanka, próbując szybko dociec przyczyny jego podłego nastroju. Lamine miał zripostować niezwykle krótko:
„Zapytaj jego”
Wymawiając te słowa, rozemocjonowany gracz miał rzekomo wskazywać na konkretną osobę zasiadającą na ławce ze sztabem szkoleniowym.