Spis treści
Skandaliczne zachowanie Michaela Olise po meczu Bayernu Monachium z Mainz
Bayern Monachium zanotował spektakularny triumf 4:3 nad FSV Mainz 05 w ramach 31. kolejki Bundesligi, skutecznie niwelując w trakcie spotkania aż trzybramkową stratę do rywala. Zaraz po końcowym gwizdku doszło do niezwykle nieprzyjemnej sytuacji z udziałem francuskiego pomocnika. Szczęśliwy Jamal Musiala podszedł do 24-latka, prosząc go o pamiątkowe zdjęcie z boiska. Michael Olise zareagował w pełni agresywnie, pokazując koledze z drużyny środkowy palec i odpychając go z wyraźną irytacją. Obserwatorzy zauważają, że to nie pierwszy przejaw bardzo dziwnego zachowania zawodnika w ostatnim czasie.
Przeczytaj także: Legia Warszawa i kontrowersyjna czerwona kartka. Co dalej z Rafałem Augustyniakiem?
Skrzydłowy ostentacyjnie zbojkotował również oficjalne świętowanie zdobycia 35. mistrzostwa Niemiec przez bawarski klub. Zawodnik kategorycznie odmówił pozowania do pamiątkowej fotografii całego zespołu i nie założył okolicznościowej koszulki mistrzowskiej. Jego obecna postawa w szatni jest powszechnie określana jako wycofana, a także ordynarna wobec pozostałych członków drużyny.
Real Madryt szykuje fortunę za Michaela Olise. Będzie hitowy transfer?
Coraz głośniej mówi się o potencjalnej zmianie barw klubowych przez krnąbrnego zawodnika. Hiszpańskie media informują wprost, że Real Madryt zamierza wyłożyć na stół aż 175 milionów euro za francuskiego skrzydłowego. Ogromna kwota pokazuje absolutną determinację Królewskich, którzy chcą wzmocnić swoją linię ataku po wyjątkowo nieudanym sezonie. Liczby 24-letniego, kreatywnego gracza w obecnych rozgrywkach robią kolosalne wrażenie, ponieważ w 45 rozegranych spotkaniach zdobył on 18 bramek i zanotował aż 29 asyst.
Zobacz też: Widzew Łódź triumfuje w Ekstraklasie. Kto zapewnił zwycięstwo nad Motorem Lublin?
Eksperci wyceniają aktualną wartość rynkową Francuza na około 140 milionów euro, dlatego propozycja z Hiszpanii jest od niej zdecydowanie wyższa i może zachęcić działaczy do rozmów. Władze Bayernu Monachium nie mają jednak obowiązku pilnej sprzedaży i dysponują niezwykle silną pozycją w ewentualnych negocjacjach. Finalizacja tej gigantycznej transakcji zależy teraz od stanowiska Niemców, ustaleń finansowych oraz woli samego piłkarza. Otwarte pozostaje pytanie, czy to właśnie perspektywa lukratywnej przeprowadzki do Madrytu wywołuje tak kontrowersyjne reakcje u gwiazdy Bundesligi.